Ursus zwolni 850 osób

Witold Choiński
opublikowano: 1999-04-27 00:00

Ursus zwolni 850 osób

NAJPIERW LECZENIE: Zdaniem Stanisława Bortkiewicza, prezesa ZPC Ursus, inwestor pojawi się wówczas, gdy restrukturyzacja firmy zostanie zakończona. fot. BS

W tym tygodniu z ZPC Ursus odejdzie 850 pracowników. Tym samym prezes Stanisław Bortkiewicz zakończy jeden z ostatnich etapów restrukturyzacji firmy. W Ursusie pozostanie tylko 1400 osób z 12 tys. pracujących w nim przed rokiem.

W ubiegłym roku Zakłady Przemysłu Ciągnikowego Ursus zatrudniały blisko 12 tys. osób i były jedną z największych i najbardziej nieudolnych polskich firm. W najbliższych dniach załoga zrestrukturyzowanego Ursusa będzie liczyła już tylko 1400 osób, a po dawnej strukturze fabryki już dziś nie ma śladu. Wyłączone ze struktur spółki oddziały przejęły część pracowników. W Warszawie pozostała wyłącznie montownia ciągników, która zatrudnia 1400 osób.

— To niezbędny dla zachowania ciągłości produkcji poziom zatrudnienia — twierdzi Stanisław Bortkiewicz, prezes zarządu Ursusa.

Przeszli na swoje

Zmiany w warszawskim Ursusie są następstwem realizowanego przez Stanisława Bortkiewicza planu restrukturyzacji firmy. Zakładał on przede wszystkim wydzielenie i sprzedaż zbędnego majątku. Miało to przynieść środki na restrukturyzację, a w efekcie otworzyć drogę inwestorowi strategicznemu. Kluczowa miała być jednak redukcja zadłużenia wobec ZUS (na koniec 1998 roku wynosiło ono 250 mln zł) i innych jednostek.

Zdaniem prezesa Bortkiewicza, większość planu restrukturyzacyjnego się powiodła. Nadal jednak na zakładach ciąży zadłużenie wobec ZUS, choć od stycznia bieżącego roku jest regulowane na bieżąco. Dużym obciążeniem dla firmy są również odprawy.

Wydzielić i sprzedać

Ze struktur Ursusa wydzielono wszystkie oddziały terenowe. W części warszawskiej samodzielnie funkcjonują działy: produkcji silników, podwozia, blach oraz działy i służby pomocnicze. We wszystkich wydzielonych spółkach Ursus objął 100 proc. udziałów.

Według szacunków prezesa Bortkiewicza, udziały w prywatyzowanych spółkach Ursusa mogą być warte dwa razy więcej niż wynosi całkowite zadłużenie firmy. Jednak trzeba dla nich znaleźć inwestorów strategicznych.

Jedna z największych firm wydzielonych ze struktur Ursusa — Odlewnia w Lublinie — już ma inwestora. Jak twierdzi prezes Bortkiewicz — znalezienie chętnego nie było łatwe.