Urteste rozszerza nowotworowe portfolio

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2022-03-29 20:00

Spółka z NewConnect, która pracuje wykrywaniem nowotworów z próbki moczu, robi postępy w pracach badawczych. Rozgląda się też za partnerem branżowym.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • nad jakimi testami nowotworowymi pracuje notowane na NewConnect Urteste,
  • na jakim etapie są prace badawcze spółki,
  • na ile wystarczy jej aktualnego finansowania i kiedy może poprosić o kolejne pieniądze

W walce z rakiem czas jest na wagę złota. Nowotwory są często wykrywane zbyt późno, by można było podjąć skuteczną terapię. Przy wczesnej diagnozie koszty leczenia są mniejsze, podobnie jak ryzyko nawrotu, nie brakuje więc firm, które pracują nad nowymi metodami wykrywania nowotworów.

Na NewConnect notowane jest Urteste, które opracowuje testy wykrywające markery nowotworowe w próbkach moczu. Spółka właśnie poinformowała, że powstał prototyp testu na raka jelita grubego i złożyła wniosek patentowy.

– Naszym celem jest stworzenie platformy służącej do wykrywania wielu nowotworów na podstawie badania próbki moczu. To już piąty opracowany przez nas test diagnostyczny, który doszedł do etapu ochrony patentowej – po testach na raka trzustki, prostaty, płuc i wątroby. Jesteśmy pod tym względem w jednej trzeciej drogi, bo chcemy, by do końca 2023 r. było 15 testów obejmujących wszystkie najczęstsze nowotwory – mówi Grzegorz Stefański, prezes i znaczący akcjonariusz Urteste.

Spokój debiutanta:
Spokój debiutanta:
Urteste, kierowane przez Grzegorza Stefańskiego, przeprowadziło ofertę publiczną w połowie ubiegłego roku. Pozyskało z niej 9,5 mln zł, sprzedając akcje po 100 zł za walor. Od październikowego debiutu kurs tylko przez chwilę był powyżej tego poziomu, ale spadek nie był znaczny: pod koniec marca za akcje na NewConnect płaci się o 6 proc. mniej niż w IPO.
Marek Wiśniewski

Eksperymentalne potwierdzenie

Dwa projekty badawcze spółki są na tyle zaawansowane, że skuteczność testów jest już zweryfikowana w ramach eksperymentów medycznych. To projekt Panuri dotyczący raka trzustki i Easy-Test przeznaczony do wykrywania raka prostaty.

– Przeprowadzone eksperymenty medyczne na grupie niemal 500 osób w kilkunastu ośrodkach w Polsce wykazały bardzo wysokie parametry czułości i swoistości naszych testów, co pozwala opracować finalne prototypy i przygotować dokumentacje badania klinicznego – mówi prezes Urteste.

To proces czasochłonny – tym bardziej że w maju wejdą w życie nowe regulacje unijne zwiększające wymagania wobec wprowadzanych na rynek wyrobów medycznych.

– Zakładamy, że do badania klinicznego w projekcie Panuri przystąpimy w trzecim kwartale 2023 r. W przypadku projektu Easy-Test stanie się to kwartał później. Na badania będziemy potrzebowali około dwóch lat. O ich ostatecznym koszcie na razie trudno mówić, bo nie wiemy jeszcze, na jak dużych grupach pacjentów będą przeprowadzane. W przypadku pozostałych nowotworów myślimy o tzw. multiteście, co oczywiście zwiększy zakres i koszty badań. Tu jednak mówimy o przystąpieniu do badań najwcześniej w 2024 r., a do tego czasu chcielibyśmy już pozyskać dużego partnera branżowego – mówi Grzegorz Stefański.

Finansowanie w toku

Urteste zadebiutowało na NewConnect w październiku 2021 r. po ofercie publicznej, z której zebrano ponad 9 mln zł. Te pieniądze pozwolą na finansowanie prac jeszcze przez kilka kwartałów.

– Obecne zasoby pozwalają nam prowadzić prace badawcze do połowy przyszłego roku. Rozważamy różne scenariusze. Jednym z nich jest pozyskanie partnera branżowego przed rozpoczęciem badań klinicznych, lecz mamy świadomość, że po rozpoczęciu, a tym bardziej po zakończeniu badań możemy liczyć na wyższe oferty transakcji, dlatego też jedną z opcji branych pod uwagę jest emisja akcji, która pozwoliłaby nam przeprowadzić badania kliniczne – mówi Grzegorz Stefański.

Obecnie 90 proc. akcji Urteste ma w rękach pięcioro inwestorów. Członkowie zarządu Grzegorz Stefański i Tomasz Kostuch mają po około 16 proc., a naukowcy założyciele Adam Lesner i Natalia Gruba odpowiednio 21,2 i 18,3 proc. 18-procentowy pakiet ma też Twiti Investments, wehikuł inwestycyjny Roberta Aleksandrowicza znanego m.in. z akcjonariatu Mabionu i Captor Therapeutics.

Dotąd spółka nie pozyskiwała dodatkowego finansowania z dotacji.

– Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie w ramach unijnego programu EIC, ubiegamy się o 2,5 mln EUR. Rozważamy również wzięcie udziału w innych programach dotacyjnych – mówi Grzegorz Stefański.