Urzędnicy karzą firmy za sukces

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 26-05-2009, 00:00

Absurd: zmiana statusu firmy pozbawia ją unijnej dotacji. Regiony robią, co chcą, ministerstwo to aprobuje. Na szczęście jest Bruksela.

Przedsiębiorca nie dostanie pomocy, jeśli przeskoczy do wyższej kategorii wagowej

Absurd: zmiana statusu firmy pozbawia ją unijnej dotacji. Regiony robią, co chcą, ministerstwo to aprobuje. Na szczęście jest Bruksela.

Sposobów, które wykorzystują urzędnicy, by utrudnić przedsiębiorcom dostęp do pieniędzy z Unii Europejskiej, są tysiące. Właśnie usłyszeliśmy o najnowszym.

— W ubiegłym roku złożyliśmy wnioski o dofinansowanie targów zagranicznych w Śląskim Centrum Przedsiębiorczości. W dniu składania wniosków byliśmy mikrofirmą. W tej chwili jesteśmy małą firmą [definicje w ramce —przyp. red.]. Cały kłopot wywołała opieszałość urzędników, bo tak dużo czasu upłynęło od złożenia wniosku do przyznania wsparcia i złożenia dokumentów niezbędnych do podpisania umów! —mówi Witold Gwinner, szef firmy Gwinner, producenta stro- jów kąpielowych i odzieży sportowej.

Gdy pojawił się ten problem, urzędnicy powiedzieli, że decyzja zapadnie za dwa tygodnie, a potem podawali kolejne terminy.

— Tymczasem byliśmy już na trzech imprezach targowych i nie wiemy, czy jechać na kolejne, choć złożyliśmy wnioski na sześć imprez. Jeden wyjazd to 80 tys. zł, wszystko w kredycie. Minęły już trzy miesiące, a my nie mamy żadnej informacji o terminie podpisania umów — skarży się Witold Gwinner.

Istnieje wiele programów skierowanych wyłącznie do firm o konkretnej wielkości. Jednak akurat dofinansowanie do targów jest dostępne zarówno dla małych, jak i mikroprzedsiębiorstw.

Czeski film

Pytane o sprawę Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (MRR) podkreśla, że zmia- na statusu przedsiębiorstwa następuje wyłącznie wówczas, jeśli przekroczenie pułapu zatrudnienia lub finansowego w danym zamkniętym okresie obrachunkowym powtórzy się w ciągu dwóch kolejnych lat. Teoretycznie przedsiębiorca powinien przewidzieć, że zmieni się jego status... Ale co z firmą, która jest w okresie przejściowym? Czy w ogóle nie może ubiegać się o dotacje?

"Brak weryfikacji na etapie podpisania umowy może skutkować koniecznością zwrotu środków wraz z odsetkami w przypadku, gdy udzielenie pomocy nieuprawnionemu beneficjentowi zostanie wykryty na etapie kontroli projektu" — informuje MRR.

I zaznacza, że to w regionach zapadają ostateczne decyzje rozstrzygające w tej sprawie. 13 maja MRR wysłało do urzędów marszałkowskich pismo, z którego wynika, że decyzja należy do nich.

— Podobno Zachodniopomorskie już ogłosiło, że w przypadku zmiany statusu firma w ogóle nie dostanie dotacji. Z kolei Małopolskie ma lada dzień ogłosić, że bierze ten problem na siebie i będzie podpisywało umowy. Czeski film — komentuje jeden z przedsiębiorców zaangażowanych w sprawę.

Oczywista oczywistość

Komisja Europejska nie ma wątpliwości, jak postąpić.

— Jeśli firma ubiega się o dotację w programie dla mikroprzedsiębiorców, a w momencie podpisania umowy nie jest już mikroprzedsiębiorstwem, logiczne jest, że powinna zostać skierowana do programu dla małych firm bez konieczności rozpo- czynania procesu ubiegania się o dotację — mówi Constantina Avraam, rzecznik prasowa KE ds. polityki regionalnej.

Zaznacza, że za szczegółowe zarządzanie programami otrzymującymi wsparcie z funduszy strukturalnych odpowiadają kraje członkowskie. Ale też przypomina o europejskiej ustawie o małym biznesie.

— Jej główne założenia to stworzenie otoczenia, w którym przedsiębiorczość jest nagradzana, a publiczne narzędzia są dostosowywane do potrzeb sektora MSP, dzięki czemu administracja publiczna odpowiada lepiej na potrzeby MSP, ułatwia firmom z tego sektora dostęp do finansowania, promuje podwyższanie umiejętności i innowacyjność — wyjaśnia Constantina Avraam.

I dodaje, że choć wygląda na to, że regulacje unijne nie zostały złamane, KE zaleca Polsce podejście bardziej przyjazne biznesowi.

Paweł Tynel

Sprawa rzeczywiście dziwnie wygląda. Z jednej strony status przedsiębiorcy powinien być potwierdzony w momencie podpisywania umowy o dofinansowanie, ale w tym konkretnym przypadku mowa jest o zmianie statusu z mikro na małego przedsiębiorcę. Nadal więc — już jako mały przedsiębiorca — mógłby się on ubiegać o dofinansowanie udziału w targach. Co bardziej ciekawe — poziom wsparcia nie zmienia się wraz ze zmianą statusu. Zarówno mikro, mali, jak i nawet średni przedsiębiorcy mogą uzyskać dotację w takiej samej proporcji ograniczonej kwotą 200 tys. zł. Wielkość przedsiębiorstwa nie ma także wpływu na proces oceny projektów. Wygląda więc na to, że różnica polega jedynie na zaznaczeniu innej kratki we wniosku o dofinansowanie. Myślę, że warto indywidualnie podejść do tego problemu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu