Urzędowy cennik najmu aut

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2014-09-24 00:00

Resort sprawiedliwości chce ucywilizować rynek samochodów zastępczych. Sędziowie i ubezpieczyciele są sceptyczni.

Od czasu, gdy Sąd Najwyższy uznał, że każdemu kierowcy, którego auto zostało uszkodzone w kolizji drogowej, należy się samochód zastępczy finansowany z OC sprawcy, czyli od blisko trzech lat, branża ubezpieczeniowa ma duży problem. Warsztaty samochodowe oferują auto każdemu, a wypożyczalnie chcą od ubezpieczycieli nawet trzy razy więcej niż od klienta z ulicy.

fot. AW, Puls Biznesu

Towarzystwa starają się walczyć z tą patologią, ale na razie jedynym efektem jest zapchanie pozwami sądów gospodarczych. Ich paraliż zwrócił uwagę Ministerstwa Sprawiedliwości (MS). Resort postanowił uporządkować rynek najmu — zaproponował, by urzędnicy wyznaczyli maksymalną cenę wypożyczenia auta zastępczego. Regulowaniem stawek za najem auta zastępczego ma się zająć Ministerstwo Finansów.

— To jedna z propozycji, którą zawiera przygotowany przez MS projekt zmian w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych. Aby przyśpieszyć prace legislacyjne, propozycja ministerstwa może trafić do Sejmu jako projekt poselski — mówi poseł Józef Zych, wiceprzewodniczący sejmowej komisji ds. zmian w kodyfikacjach. Sędziowie nie są zachwyceni.

— Projekt pokazuje, że ministerstwu brakuje zaufania do sędziów, więc chce im związać ręce rozporządzeniem — uważa Aneta Łazarska, sędzia Sądu Rejonowego w Warszawie. Ubezpieczyciele też są sceptyczni.

— Nie wiem, czy Ministerstwo Finansów ma narzędzia pozwalające właściwie określić stawki za najem samochodów, a błąd może drogo kosztować — mówi Rafał Stankiewicz, wiceprezes Warty i szef komisji ds. likwidacji szkód w Polskiej Izbie Ubezpieczeniowej. Jego zdaniem, lepiej stworzyć narzędzie, które zapewni sędziom dostęp do informacji o rynkowych cenach najmu aut. MS chce także odciążyć stołeczne sądy sparaliżowane pozwami o zapłatę za najem.

— Nawet 60 proc. spraw w warszawskich sądach gospodarczych dotyczy właśnie najmu — mówi sędzia Tomasz Pałdyna z Sądu Okręgowego w Warszawie.

W stolicy ma siedzibę większość ubezpieczycieli. MS proponuje, by pozwy były rozpatrywane przez sądy właściwe ze względu na miejsce zamieszkania sprawcy lub miejsce wypadku drogowego.