USA: kobiety dochodzą do władzy
Liczba firm należących do kobiet rośnie w USA prawie trzykrotnie szybciej niż ich liczba ogółem. Także wzrost przychodów tych przedsiębiorstw znacznie przewyższa wartości przeciętne.
Z najnowszych opracowań przygotowanych przez biuro Census, wchodzące w skład amerykańskiego departamentu handlu, wynika, że przedstawicielki płci pięknej coraz częściej stają się awangardą biznesu. Obecnie w USA do kobiet należy 5,4 mln firm, czyli około 26 proc. ich ogólnej liczby. W ankietach brano pod uwagę spółki, w których do kobiet należy ponad 51 proc. udziałów. Ponadto 3,6 mln amerykańskich spółek jest współwłasnością męża i żony. Zdecydowana większość tych firm działa w sektorze handlu.
Z danych statystycznych z lat 1992-97 wynika, że w ciągu pięciu lat liczba firm należących do pań wzrosła o 16 proc., podczas gdy średni przyrost sięgnął 6 proc.
— Podobną tendencję obserwujemy od początku naszej działalności, czyli od 1972 roku — mówi Eddie Salyers, szef ekonomicznego działu w biurze Census.
Najwięcej kontrolowanych przez płeć piękną firm znajduje się w pobliżu ośrodków amerykańskiej władzy — ponad 31 proc. firm w amerykańskim dystrykcie Columbia.
Systematycznie zwiększają się również przychody kobiecych biznesów — w badanym okresie wzrosły one o 33 proc., podczas gdy średnia krajowa wynosiła 24 proc.
Zdecydowana większość tych spółek to jednak firmy małe. Chociaż ponad jedna czwarta wszystkich firm w USA kontrolowana jest przez panie, to generują one tylko 4,4 proc. dochodu amerykańskiego sektora przedsiębiorstw. Prawie 70 proc. firm notuje roczny przychód poniżej 25 tys. USD (100,5 tys. zł). Zaledwie 7,4 tys. należących do pań firm (czyli około 1,3 proc.) zatrudnia więcej niż 100 pracowników. Trzeba jednak pamiętać, że znaczenie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w USA jest znacznie większe niż w Polsce.