Administracja USA wystosowała protest do rządu Rosji, zarzucając mu, że odmówił zablokowania nielegalnej sprzedaży broni do Iraku, wykorzystywanej teraz przez reżim Saddama.
Jak podał niedzielny "Washington Post", powołując się na anonimowe źródła rządowe, rosyjska firma prywatna "Awiakonwiersija" wysyła do Iraku sprzęt elektroniczny do zakłócania systemów zdalnego sterowania bombami i rakietami.
Inne prywatne przedsiębiorstwo, KBP Tuła, sprzedało w ostatnich dwóch miesiącach Irakowi znaczną liczbę rakiet przeciwczołgowych Kornet. Jeszcze inna firma dostarczyła armii irackiej tysiące noktowizorów.
Wszystkie dostawy naruszają embargo ONZ i administracja prezydenta Busha od ponad roku starała się nakłonić Kreml do uniemożliwienia transakcji.
Rząd USA dostarczył Moskwie wielu informacji wywiadowczych na temat nielegalnej sprzedaży, co zdaniem Waszyngtonu, pozwalało władzom rosyjskim na zablokowanie dostaw. Moskwa dotychczas nie zblokowała tych transakcji.
DA, PAP