
Sekretarz stanu Mike Pompeo powiedział, że ograniczenia dotyczą urzędników uważanych za odpowiedzialnych za represjonowanie osób ze względów wyznaniowych i etnicznych.
„Autorytarni przywódcy Chin nakładają drakońskie ograniczenia na wolność słowa, religii, przekonań, zrzeszania się i pokojowych zgromadzeń. Stany Zjednoczone dały jasno do zrozumienia, że sprawcy takich naruszeń praw człowieka nie są mile widziani w naszym kraju” - stwierdził w oświadczeniu. Chiny zapowiedziały już rewanż za najnowsze sankcje.
W ostatnich tygodniach swojej prezydentury Donald Trump intensyfikuje działania uderzające w chińską gospodarkę. W piątek na czarną listę handlową wpisano kolejne firmy z tego kraju, w tym m.in. producenta chipów SMIC. Opublikowano także wykaz przedsiębiorstw, które, według Stanów Zjednoczonych, mają powiązania z chińską i rosyjską armią.