Końcówka sesji na Wall Street przynosi stopniowe spadki, ale bez objaw paniki. Spółki technologiczne, które przez cały dzień znajdowały się na mocnym plusie, nie wytrzymały widma niepewności ciążącej nad rynkiem i tracą. Uspokoiły sią za to notowania ubezpieczycieli, a linie lotnicze nawet zyskują. Dow Jones i Nasdaq są jednak ponownie na trzyletnim dnie.
Roczne minimum pogłębia wycena banku American Express, który m.in. z powodów zburzenia WTC osiągnie słabe wyniki w obecnym kwartale. Analitycy z J.P.Morgan zareagowali obniżeniem rekomendacji dla AE.
We wtorek do licznego grona spółek ogłaszających buy-back, dzięki złagodzeniu reguł przez amerykańską komisję papierów wartościowych, dołączyły Double Click i Borland Software. Dzień wcześniej podobne plany opublikowali m.in. General Electric, Intel, Compaq, Morgan Stanley i Pepsico. General Electric w ciągu dwóch dni stracił ok. 15 proc., a koncern w wyniku tragedii w USA poniesie liczne straty związane z działalnością ubezpieczeniową, mediową i lotniczą.
Prezesi m.in. AMR Corp., właściciela linii lotniczych American Airlines, i UAL Corp., kontrolującego United Airlines, zaapelowali do rządu USA o 24 mld USD (101,5 mld zł) pomocy finansowej – podaje agencja Bloomberg. Środki te są konieczne do przeżycia branży w obliczu spadającego popytu pasażerskiego i wyższych kosztów, prawdopodobnych następstw ataku terrorystycznego na USA. Szanse na taką pomoc istnieją, więc papiery linii lotniczych odrobiły część kolosalnych strat z poniedziałku.
ONO