W pierwszą rocznicę zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 roku giełdy w USA zakończyły sesje niewielkimi spadkami głównych indeksów. Rozpoczęcie notowań opóźniono, aby nie trwały one w trakcie uroczystości upamiętniających ofiary zamachów. Duża grupa amerykańskich inwestorów zrezygnowała w środę z handlu akcjami.
Sesje na NYSE i Nasdaq rozpoczęły się wyraźnymi wzrostami głównych indeksów. Popyt jednak szybko osłabł, co wiązało się z ujawnieniem dość pesymistycznej oceny stanu amerykańskiej gospodarki zawartej w ‘beżowej księdze’ Fed. Inwestorzy obawiają się, że czwartkowe wystąpienie w Kongresie prezesa banku centralnego, Alana Greenspana, przyniesie kolejne negatywne sygnały dotyczące tempa wychodzenia gospodarki z recesji. Amerykańskie giełdy są obecnie na niższych poziomach niż tuż przed zamachem. Wartość Dow Jonesa spadła w stosunku do zamknięcia z 10 września ubiegłego roku o ok. 10 proc., S&P 500 o ok. 17 proc., a Nasdaq o ok. 22 proc.
Największym popytem cieszyły się w środę akcje branży półprzewodnikowej i telekomunikacyjnej. Wśród spółek ze średniej przemysłowej Dow Jones największe zwyżki kursów notowały papiery SBC Communications, jednego z największych operatorów telekomunikacyjnych, działających na rynkach lokalnych, oraz Intela, potentata rynku mikroprocesorów. Zdrożały również wyraźnie akcje zbankrutowanego koncernu WorldCom i producenta chipów wykorzystywanych w ‘komórkach’, Texas Instruments.
Na Nasdaq zdrożały papiery Cisco Systems i Nvidii. Tej ostatniej pomogła wiadomość o korzystnej dla niej decyzji sądu arbitrażowego w sporze z Microsoftem. Akcje spółki Billa Gatesa, mimo wzrostu ceny na początku notowań, zakończyły je spadkiem kursu.
Na NYSE dużym zainteresowaniem cieszyły się akcje Tyco International. Spółka poinformowała, że jej dyrektorem finansowym zostanie David FitzPatrick, dotychczas sprawujący tą funkcję w United Technologies.
MD