Spółki specjalizujące się w energetyce słonecznej mają w 2016 r. zwiększyć moc paneli o kolejne 16 GW wobec 7,3 GW w roku poprzednim. To w dużej mierze rezultat spadających cen urządzeń oraz federalnych ulg podatkowych.

Popularność tego segmentu energetyki w USA systematycznie rośnie. W ciągu minionych pięciu lat moc zainstalowanych urządzeń solarnych zwiększyła się ponad dziesięciokrotnie. Jej udział w produkcji energii ogółem sięga już 1 proc. SEIA oczekuje, że do 2020 r. zwiększy się do 3,5 proc.
Kluczowym czynnikiem dla rozwoju tego segmentu rynku okazał się znaczący spadek kosztów instalacji. Ceny paneli od 2010 r. zmniejszyły się bowiem aż o 67 proc. Do tego firmy instalujące takie urządzenia mogą skorzystać z przedłużonego okresu 30-proc. ulgi podatkowej. Pierwotnie miała ona wygasnąć z końcem tego roku, ale Kongres przegłosował jej przedłużenie do końca 2021 r.
Warty podkreślenia jest ogromny udział w nowych projektach, największych przedsięwzięć. Mają one odpowiadać aż za 75 proc. nowych instalacji i generować 12 GW mocy. Wskazuje to, że zainteresowanie instalacjami wykazują nie tylko gospodarstwa domowe, ale i duże rynkowe podmioty. W 2015 r. udział największych innowacji sięgał 4,2 GW. W przypadku instalacji domowych moc nowych urządzeń ma wzrosnąć w tym roku o 2,8 GW wobec 2,1 w ubiegłym.