Operatorzy kablówek muszą się spieszyć z wprowadzaniem usług interaktywnych. Jeśli będą zwlekać, z rynku wymiecie ich TP.
Operatorów telekomunikacyjnych, kablowych i platformy cyfrowe czeka na polskim rynku ostra walka o zdobycie klientów usług szerokopasmowych. Konwergencja, albo inaczej „triple play” (potrójna gra), czyli połączenie przez jednego operatora sieci teletransmisyjnej trzech rodzajów usług: telewizji, dostępu do internetu oraz telefonii, zdaniem specjalistów doprowadzi ostatecznie do zatarcia się różnic między operatorami. Wszyscy świadczyć będą podobne usługi. Znawcy rynku przewidują, że początek tego procesu nastąpi na przełomie roku.
Trzech do gry
Do boju o dominację w potrójnej grze stają trzej konkurenci: telekomy, operatorzy sieci kablowych i operatorzy cyfrowych platform satelitarnych. Za jakiś czas dołączy do nich cyfrowa telewizja naziemna. Jest o co walczyć. „Triple play” oznacza zwiększenie efektywności ekonomicznej już istniejących systemów teletransmisji poprzez wprowadzenie do nich nowych, niezwykle dochodowych usług. Jak dochodowych? Tego nikt dzisiaj nie jest w stanie policzyć, ale oczekiwania są wielkie. Najpierw jednak potrzeba sporych inwestycji w modernizację sieci i pośpiechu.
— Wygra ten, kto szybciej dostarczy abonentowi pełen wachlarz usług interaktywnych. Ich nabywca nie zastanawia się, komu płaci abonament. Bez poniesienia dodatkowych kosztów poszczególni gracze mogą w przyszłości stracić pozycję na rynku. Najważniejsza jest nie sama infrastruktura, ale jej zawartość docierająca do klienta — mówi Jerzy Straszewski, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Komunikacji Kablowej.
— W najbliższych latach będziemy mieli do czynienia z gwałtownym wzrostem rynku, porównywalnym jedynie do sukcesu telefonii komórkowej, a co za tym idzie — z zaostrzającą się walką konkurencyjną o abonentów — mówi Maciej Muzalewski, dyrektor rozwoju firmy Vector, integratora usług szerokopasmowych.
Telekomy kontra kable
Walka ta rozegra się jednak głównie pomiędzy telekomami a sieciami kablowymi. W polskich warunkach oznacza to starcie kablówek z Telekomunikacją Polską (TP), która od początku tego roku niezwykle aktywnie pozyskuje nowych klientów na łącza szerokopasmowe (Neostrada). Do pełnej konwergencji TP brakuje jedynie telewizji.
— Walka sieci kablowych z telekomem będzie niezwykle trudna, zważywszy, że właściciel TP — France Telecom rozpoczyna już we Francji świadczenie usługi telewizji cyfrowej, a także najbardziej intratnych usług wideo na żądanie — zauważa Marek Szeliga, szef Multimedia Polska, sieci kablowej.
Przedstawiciele warszawskiej sieci Aster uspokajają jednak, że wprowadzenie do telekomu telewizji nie będzie wcale proste.
— TP musiałaby między innymi zbudować ofertę programową, a do tego potrzeba sporo czasu i żmudnych negocjacji z nadawcami — uważa Joanna Pasynkiewicz, członek zarządu Aster City Cable.
Zdaniem Tomasza Żurańskiego, prezesa Vectry, sieci telewizji kablowej mają jednak nad telekomami pewną przewagę.
— Już dziś dzięki posiadanej infrastrukturze w dużej mierze są w stanie świadczyć zarówno usługi dostępu do telewizji kablowej analogowej czy cyfrowej, jak i usługi telekomunikacyjne. Stąd są w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do teleoperatorów — mówi Tomasz Żurański.
Można, tylko za ile?
Znawcy tematu przekonują jednak, że technologie nie stanowią dzisiaj żadnego ograniczenia. Najważniejszym jest rachunek ekonomiczny. Przystosowanie sieci kablowej do nowych usług jest kosztowne; około 150 USD na gniazdko musi wydać operator, który oprócz telewizji kablowej zechce dostarczyć internet szerokopasmowy. Podwyższenie standardu do świadczenia pełnej usługi: telewizji cyfrowej, szerokopasmowego internetu i usług głosowych kosztować może dodatkowe 200 USD na gniazdko. Zważywszy, że największe kablówki mają po kilkuset klientów, nakłady będą olbrzymie.
— Dysponujemy odpowiednim zapleczem technologicznym, by wprowadzić triple play i dodatkowo płatne usługi. Wiemy, jak to zrobić, ale znacznie ważniejsze jest uzasadnienie ekonomiczne. Inwestycje w nowe usługi muszą być skorelowane z popytem i możliwościami ekonomicznymi polskich rodzin — twierdzi Marek Sowa, prezes UPC Telewizja Kablowa.
W USA miesięczny abonament za pełen wachlarz usług w pakiecie triple play oraz dostęp do usług na żądanie: Video on Demand czy Pay per View kosztuje 140-160 USD, czyli 512,4 do 585,6 zł. Obecnie średni abonament w Polsce za samą telewizję kablową oscyluje wokół 30 zł.