USŁUGI PRZYSZŁOŚCIĄ BRANŻY IT
Wyniki rankingu na najlepszą firmę informatyczną działającą w Polsce
Nasi jurorzy zgodnie przyznają, że największe szanse osiągnięcia sukcesu na rynku IT mają duże firmy integratorskie. Czynnikiem, który ich zdaniem ma największy wpływ na rynkową pozycję firmy, jest skierowanie dobrej oferty do najbardziej chłonnych na technologie informatyczne sektorów gospodarki.
Andrzej Dyżewski biuro badawczo- -analityczne DiS
5 pkt ComArch
4 pkt InfoViDE
3 pkt Simple
2 pkt YDP
1 pkt CDN
Spadek tempa rozwoju niektórych firm w 1998 r. mógł sprawiać wrażenie, że rynek IT maleje. W roku 1996 dynamika wzrostu rynku IT wynosiła przecież jeszcze 28,79 proc. Rok później dynamika, mimo zachwiania kondycji wielu dobrze poprzednio prosperujących firm, nadal była niemała i wynosiła około 23 proc. W 1998 r. mówiło się wręcz o recesji w informatyce. Są proroctwa, że rok 1999 będzie dla informatyki tragiczny. Moim zdaniem, tak źle jednak nie będzie. Tyle że klient przestaje chodzić za dostawcą.
Pesymistyczne oceny rynku informatyki są wygłaszane zazwyczaj przez tych, którzy na tym rynku przegrywają, a takich jest dużo, z racji tego, że polski rynek informatyczny tworzą w większości firmy rodzinne lub wręcz jednoosobowe.
Tymczasem w informatyce zaczyna się liczyć dobra organizacja, kontrola kosztów działalności, wreszcie niezawodność obsługi. Na plan dalszy schodzi pogoń za nowoczesnością dla niej samej. Informatyka musi w końcu rozwiązywać problemy biznesu w skończonym czasie i za skończony budżet.
Jeszcze niedawno wielu prezesów firm informatycznych wiązało swoje nadzieje z oprogramowaniem. Wydawało się, że to właśnie ono pozwoli na tle firm czysto sprzętowych zdobyć ten gram przewagi, który jest potrzebny do uzyskiwania najciekawszych kontraktów. Rynek oprogramowania wzrasta niestety w mniejszym stopniu, niżby sobie tego życzyli producenci. Pokazują to ostatnie przejęcia kapitałowe firm zajmujących się oprogramowaniem przez takich potentatów, jak Softbank czy ComputerLand, a także Prokom.
Konsolidacja rynku oprogramowania okazała się nieunikniona nie tylko dzięki słabości kapitałowej naszych domów softwareŐowych, ale również kilku błędów w zarządzaniu, wynikających z zaniedbania tych szans, które dawał polski rynek młodym firmom w początku lat 90.
Tych szans nie zaniedbały takie firmy, jak: Comp, Softbank, Simple czy ComArch. Patrząc z perspektywy czasu, można powiedzieć, że sukces ten polegał przede wszystkim na wstrzemięźliwej polityce inwestycyjnej: prezesi tych firm nie kupowali sobie zanadto luksusowych samochodów, lecz inwestowali w rozwój, nowe narzędzia informatyczne, wiedzę organizacyjną swojej firmy, alianse, wreszcie przejęcia kapitałowe dotychczasowej konkurencji.
Praktyka dowiodła, że oprogramowanie, nawet to najlepsze, nie może być jedynym źródłem przychodów dużej firmy informatycznej w Polsce. Jesteśmy krajem o ciągle za małym rynku na to, żeby samodzielnie wchłonąć produkcję oprogramowania. Dlatego producenci specjalizujący się wyłącznie w oprogramowaniu stali się w większości dostawcami niszowymi. Zaś najpowszechniejszym scenariuszem dynamicznego rozwoju firm produkujących oprogramowanie ostatecznie okazała się ucieczka w usługi.
Najpopularniejsze usługi, przynoszące dużą zyskowność ich dostawcom, polegają obecnie na kompleksowym wdrażaniu oprogramowania na zamówienie dużych instytucji finansowych, energetycznych bądź telekomunikacyjnych. Ale intratność różnych rodzajów usług z roku na rok będzie się zmieniać. Klienci zawsze będą w stanie wiele zapłacić za ten elitarny rodzaj usług, którego akurat najbardziej potrzebują. W jednym roku może być to serwis, w drugim integracja, w trzecim dokumentowe rozwiązania intranetowe, w czwartym elektroniczne przetwarzanie danych o ubezpieczonych. Rynek kontraktów usługowych w roku 1998 według wstępnych ocen prawie dwukrotnie przewyższył dynamikę wzrostu całości rynku IT w Polsce. Wynik ten powinien się utrzymać w tym i przyszłym roku.
Bogumił Rudnicki, dyrektor departamentu informatyki w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych (PSE).
5 pkt Prokom
4 pkt ComArch
3 pkt Softbank
2 pkt Optimus
1 pkt Simple
Sądzę, że największe perspektywy rozwoju w przyszłości mają spółki informatyczne notowane na giełdzie. Wynika to przede wszystkim z dużego zainteresowania nimi, a to zapewnia im sporo darmowej reklamy. Moim zdaniem największe szanse na dynamiczny rozwój w przyszłości mają głównie spółki zajmujące się oprogramowaniem wspomagającym zarządzenie dla przedsiębiorstw. Rynek ten jest i będzie bardzo chłonny przez najbliższe lata. Polskie firmy znające jego specyfikę mają na nim duże szanse. Mogą one szybciej reagować na zmiany legislacyjne i potrzeby klientów, niż zagraniczni dostawcy.
Marek Woźniak, analityk w Zespole Analiz Rynkowych Biura Maklerskiego PBK
5 pkt ComArch
4 pkt Softbank
3 pkt Internet Partners
2 pkt Prokom
1 pkt MacroSoft
Choć spółka ComArch, pod względem wielkości wyników finansowych, nie dorównuje jeszcze największym firmom IT działającym na polskim rynku, to z pewnością przewyższa je, biorąc pod uwagę dynamikę przychodów i zysków.
Koncentracja spółki na obsłudze szybko rosnącego sektora telekomunikacyjnego i usługowego oraz planowane inwestycje w obszarze Internetu (uruchomienie portalu internetowego wspólnie z RMF FM oraz produkcja przystawek telewizyjnych) pozwalają prognozować dalszy szybki rozwój krakowskiej firmy.
Również dalszy rozwój Softbanku, wiodącej spółki na rynku dostawców systemów informatycznych dla banków i instytucji finansowych, powinien pozostać nie zagrożony, czemu będzie sprzyjać wejście na nowe segmenty rynku — bankowości spółdzielczej i ubezpieczeń.
Michał Buczyński, analityk w Centrum Operacji Kapitałowych Banku Handlowego
5 pkt ComArch
4 pkt ComputerLand
3 pkt Softbank
2 pkt SAP Polska
1 pkt IFS Poland
Największą wartością firm IT są ludzie. Mam tu na myśli zarówno pracowników, jak i zarząd firmy. Świat informatyczny zmienia się w szybkim tempie, dlatego sukces firmy w znacznym stopniu zależy od elastyczności i pomysłowości zarządu. Firma ComArch ma dobrze wypracowaną strategię przyciągania absolwentów krakowskich wyższych uczelni i prężny management. Poza tym firma działa w perspektywicznych sektorach gospodarki. Podobną grupę klientów ma ComputerLand. Dodatkowym plusem dla tej ostatniej firmy jest pomyślne przejście procesu konsolidacyjnego.
Sławomir Kulągowski, doradca prezesa zarządu, pełnomocnik ds. Internetu w TP SA
5 pkt Optimus
4 pkt Prokom
3 pkt ComArch
2 pkt CSS
1 pkt YDP
Wziąłem pod uwagę tylko firmy z polskimi korzeniami, bowiem w ich przypadku można określić potencjał, jakim dysponują. W odniesieniu do polskich oddziałów międzynarodowych korporacji jest to prawie niemożliwe. Pierwsza wytypowana przeze mnie trójka to prężne organizacje, umiejące się znaleźć w zmieniającej się rzeczywistość. Potrafią one też przewidywać nowe trendy na rynku.