Ustawa nie zabije chwilówek

Rozmawiał Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 30-09-2014, 00:00

Pytania do Teresy Olszówski z MF

DWA PYTANIA DO TERESY OLSZÓWKI Z DEPARTAMENTU ROZWOJU RYNKU FINANSOWEGO MINISTERSTWA FINANSÓW

„Puls Biznesu”: Pierwsza wersja ustawy regulującej rynek firm pożyczkowych z sierpnia 2013 r. przewidywała 30-procentowy próg kosztów dla pożyczek pozabankowych. W kolejnej został on podwyższony do 50 proc. Ostatecznie w projekcie są dwa progi: 25 i 30 proc. Skąd te zmiany?

Teresa Olszówka: Początkowo uważaliśmy, że jeden limit umożliwi zapobieganie arbitrażowi regulacyjnemu, tj. takiemu kształtowaniu umów pożyczki, które pozwoli pożyczkodawcy ominąć regulacje w celu maksymalizacji zysku. Po konsultacjach pojawiły się uwagi dotyczące możliwości windowania kosztów pożyczek do wyznaczonego ustawowo pułapu, bez względu na realne koszty przedsiębiorców, oraz zastrzeżenia podnoszące brak powiązania wysokości kosztów kredytu z okresem kredytowania. Przy pożyczkach na dłuższe okresy istnieją pewne rodzaje kosztów, które nie są istotne w przypadku tzw. chwilówek. UOKiK wskazał, że jednolity limit całkowitego kosztu kredytu z wyłączeniem odsetek, zaproponowany na poziomie 50 proc., jest zbyt wysoki i nie będzie stanowił realnego instrumentu ochrony konsumentów. Wobec tego zaproponowano mechanizm, który wprawdzie przewiduje stały limit kosztów niezależnie od okresu kredytowania, ale wprowadza również tzw. limit ruchomy, uzależniony od czasu trwania pożyczki.

Firmy udzielające pożyczek na krótkie terminy twierdzą, że regulacje zlikwidują lub znacząco ograniczą ten segment rynku.

Nowe regulacje powinny chronić konsumenta przed obciążaniem go opłatami nieadekwatnymi do wartości zaciągniętej pożyczki i przeciwdziałać wpadaniu konsumentów w tzw. pętlę zadłużenia. W opinii Ministerstwa Finansów, propozycje przygotowane na podstawie danych liczbowych prezentowanych przez środowisko firm pożyczkowych,dotyczące limitowania całkowitego kosztu kredytu z wyłączeniem odsetek, stanowią ekonomiczną podstawę dla efektywnego funkcjonowania we wszystkich segmentach rynku, w tym również w segmencie pożyczek krótkoterminowych. Zaproponowany model ustalania maksymalnych kosztów ma w założeniach uwzględniać specyfikę firm działających w segmencie mikropożyczek, a także udzielających pożyczek na dłuższe okresy. Trzeba pamiętać, że pierwsze angażują fundusze na bardzo krótkie okresy, zatem szybko osiągają zwrot na kapitale, który może być ponownie reinwestowany. W drugim przypadku zwrot następuje wolniej i firma nie ma możliwości wielokrotnego obrotu kapitałem w ciągu roku. Ponadto przy pożyczkach na dłuższe okresy istnieją koszty, które w przypadku mikropożyczek nie mają istotnego znaczenia, jak np. koszt monitorowania obsługi pożyczki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Eugeniusz Twaróg

Polecane