Ustawa poszerzy preferencje krajowe

Elżbieta Cierlica
opublikowano: 2000-08-03 00:00

Ustawa poszerzy preferencje krajowe

Proponowane zmiany przepisów o zamówieniach kolidują z międzynarodowymi zobowiązaniami

BEZ POŚPIECHU: Do zakończenia pierwszego czytania ustawy o zamówieniach publicznych zostały jeszcze 103 artykuły. Prace komisji przebiegają sprawnie i powinny zakończyć się w październiku. Nie można jednak na siłę podkręcać tempa — uważa poseł Henryk Dykty, przewodniczący komisji nadzwyczajnej do spraw ustawy o zamówieniach publicznych. fot. Bartłomiej Cierlica

Projekt nowej ustawy o zamówieniach publicznych zakłada zwiększenie preferencji dla podmiotów krajowych w przetargach na roboty budowlane z dotychczasowych 20 do 30 proc. W postępowaniach o zamówienie wartości do 3 tys. EUR nie będzie preferencji krajowych.

Urząd Zamówień Publicznych i Komitet Integracji Europejskiej uważają, że zwiększenie preferencji koliduje z zobowiązaniami do otwarcia polskiego rynku dla firm z UE.

— Nowa ustawa o zamówieniach publicznych będzie przyjazna oferentom. Sejmowa komisja wprowadziła do rządowego projektu wiele zmian, które „uszczelnią” ustawę i odtajnią zasady wyboru najkorzystniejszej oferty — twierdzi poseł Henryk Dykty, przewodniczący nadzwyczajnej komisji do spraw ustawy o zamówieniach publicznych.

Będzie więcej zamówień

Do stosowania ustawy zobowiązane zostały nowe podmioty:

n Telewizja Polska i Polskie Radio oraz ich jednostki zależne, podlegające dotychczas reżimowi ustawy tylko przy wydatkowaniu pieniędzy pochodzących z abonamentów, będą zobowiązane do stosowania procedur przetargowych przy realizacji zamówień ze środków pochodzących z reklam (wpływy około 47 mln zł rocznie).

n Niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej — w takim zakresie, w jakim dysponować będą środkami otrzymanymi z budżetu państwa, budżetów samorządów terytorialnych lub kas chorych.

Zwiększy się jawność

Już w przetargach powyżej 3 tys. EUR wykonawcy będą mieli prawo wnosić protesty i odwołania. Obecnie postępowania od 3 tys. do 30 tys. EUR nie są objęte kontrolą oferentów. Przysługuje im jedynie prawo wniesienia skargi do zamawiającego. W myśl nowej ustawy, oferenci będą mieli prawo wnoszenia protestów do zamawiającego lub odwołania do prezesa UZP. Przy postępowaniach do 30 tys. EUR nie będzie jednak, jak dotychczas, przysługiwało im prawo zaskarżenia orzeczeń zespołu arbitrów do sądu okręgowego.

W trakcie prac sejmowej komisji zgłoszono też wniosek o przyznanie oferentom prawa składania protestów i odwołań w sprawach unieważniania przetargów.

— Jest to nowe, nasilające się ostatnio zjawisko. Przykładem może być ministerstwo skarbu, które na 52 przetargi ogłoszone w pierwszej połowie 2000 r. unieważniło 20 postępowań. Wniosek o kontrolę postępowań unieważnionych popierał również przedstawiciel NIK, nie poparł go jednak żaden poseł i sprawa utknęła w martwym punkcie — mówi Dariusz Koba, przedstawiciel Business Centre Club.

Nie rozstrzygnięta została również sprawa obniżenia progu wartości zamówienia, poniżej której nie trzeba stosować przepisów ustawy z dotychczasowych 3 do 1 tys. EUR.

Plany przetargowe

W projekcie rządowym ustawy o zamówieniach publicznych obligowano zamawiającego do przekazania do Biuletynu Zamówień Publicznych ogłoszenia o planowanych w danym roku zamówieniach publicznych powyżej 750 tys. EUR, niezwłocznie po ogłoszeniu ustawy budżetowej. Posłowie uznali, że trudno mówić o jawności postępowania, gdy z wyprzedzeniem przekazuje się informacje o kilkudziesięciu zaledwie przetargach. Komisja zmieniła ten zapis wprowadzając obowiązek publikowania w BZP ogłoszenia niezwłocznie po sporządzeniu planu finansowego i obniżyła wartość szacunkową do 250 tys. EUR.

Arbitrzy tylko arbitrami

Sporo kontrowersji wzbudzał zapis o arbitrach. Rząd proponował weryfikację arbitrów wpisanych na listę prezesa UZP przez wprowadzenie egzaminów dla wszystkich osób ubiegających się o taki wpis. Posłowie przyjęli, że dotychczasowi arbitrzy zwolnieni są z egzaminów, podobnie jak sędziowie, prokuratorzy i radcy prawni, którzy co najmniej 3 lata wykonywali zawód. Zastrzegli jednak, że funkcji arbitra nie można sprawować, jeśli wykonuje się jednocześnie zawód sędziego, prokuratora bądź asesora sądowego czy prokuratorskiego.

Uściślono przepisy dotyczące skreślenia z listy arbitrów, zwracając szczególną uwagę na interpretację zapisu dotyczącego naruszenia obowiązków arbitra. Uznano, iż występowanie w postępowaniu arbitrażowym jako pełnomocnik jednej ze stron także będzie naruszeniem obowiązków arbitra.

Bliski koniec preferencji

Zachodzi obawa, że niezwykle korzystny zapis dla firm budowlanych o podwyższeniu preferencji krajowych do 30 proc., może się nie utrzymać. W opinii UZP i Komitetu Integracji Europejskiej rozwiązanie przyjęte przez sejmową komisję nadzwyczajną do rozpatrzenia projektu ustawy o zamówieniach publicznych może być uznane za naruszenie polskich zobowiązań międzynarodowych. Nasz rząd zobowiązany jest do zapewnienia niedyskryminacyjnego traktowania wykonawców z innych państw, oznacza to, że preferencje krajowe mogą obowiązywać nie dłużej niż do 31 stycznia 2004 r., choć są propozycje, by termin ten uległ skróceniu.

Do tego problemu sejmowa komisja nadzwyczajna będzie musiała jeszcze wrócić. Jej intencje były słuszne. Mimo zawartych umów dostęp polskich firm do zamówień rządowych w innych krajach jest znikomy. Na polskim rynku wiele rządowych kontraktów, ogromnej wartości, przejmują firmy zagraniczne. Potrzebna jest ochrona polskich przedsiębiorstw.

OKIEM EKSPERTA

Wysokość preferencji zależy od kraju

Marian Lemke prezes UZP

Spośród krajów ubiegających się o członkostwo w Unii Europejskiej preferencji krajowych nie stosują Estonia, Bułgaria oraz Słowacja. W Rumunii preferencje nie są stosowane w przypadku zamówień o wartości przekraczającej pewne progi i tylko na zasadzie wzajemności. W Republice Czeskiej przepisy ustawy o zamówieniach publicznych pozwalają zamawiającemu na podanie w ogłoszeniu, że ceny zawarte w ofertach złożonych przez wykonawców krajowych będą, dla potrzeb oceny i wyboru oferty najkorzystniejszej, obniżane. Preferencje krajowe nie przekraczają jednak 10 proc. Podobnie jest na Węgrzech. Ofertę złożoną przez wykonawcę krajowego uważa się za równoważną najkorzystniejszej ofercie złożonej przez wykonawcę zagranicznego, jeżeli różnica w cenie nie przekracza 10 proc. W Słowenii przyznaje się preferencje ofercie wykonawcy krajowego, który spełnia niezbędne wymagania, jeżeli różnica w cenie pomiędzy ofertą krajową a ofertą zagraniczną nie przekracza 10 proc.