Ustawa ułatwi produkcję wina

Grzegorz Zięba
opublikowano: 2003-08-11 00:00

We wrześniu do Sejmu ma trafić projekt ustawy „o zmianie ustawy o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich oraz o obrocie tymi wyrobami oraz innych ustaw”.

— W połowie sierpnia przedstawimy gotowy projekt Radzie Ministrów — twierdzi Arkadiusz Średnicki, koordynator, główny specjalista w zespole ds. zezwoleń na produkcję wyrobów akcyzowych w resorcie rolnictwa.

Zmiany mają umożliwić uruchomienie produkcji win gronowych na niewielką skalę. Wiąże się to głównie z uproszczeniem wymogów. Przedsiębiorcy zamierzający produkować własne wino nie będą musieli m.in. posiadać laboratoriów analizujących proces wytwarzania. Będą ich również obowiązywać uproszczone przepisy dotyczące produkcji.

Według Romana Myśliwca, jednego z inicjatorów nowej ustawy, prowadzącego winnice w Goleszu koło Jasła, do uprawy nadają się tereny na południe od linii Gorzów Wielkopolski-Chełm Lubelski, ale nie tylko.

— Znam dobrze prowadzoną winnicę na Mazurach — dodaje Roman Myśliwiec.

Samorząd województwa podkarpackiego w 2004 r. zamierza wdrożyć program pilotażowy rozpowszechniania winnic. Producenci mogą liczyć na darmowe sadzonki i szkolenia.

— W programie ma wziąć udział około 30 gospodarstw z doliny Wisłoki. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, zasadzonych zostanie od 10 do 15 ha winnic — mówi Roman Myśliwiec.

W dalszym etapie przewidziano budowę przetwórni. Na Podkarpaciu istnieje około 50 ha prywatnych winnic. Mogą produkować 3-4 tys. hl wina rocznie.

— Uruchomienie produkcji z 1 ha wymaga nakładów rzędu 200-300 tys. zł. Zyski można czerpać po kilku latach — ocenia Roman Myśliwiec.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface