Ustawa ustawi uliczne automaty

opublikowano: 10-04-2019, 22:00

Resort rozwoju chce rozwiązać problem klasyfikowania bankomatów czy paczkomatów jako obiektów wymagających pozwolenia na budowę

Właściciele bankomatów, wpłatomatów, paczkomatów, pralniomatów, lodówkomatów i wszystkich innych automatów, które ustawiane są na polskich ulicach, mieli prawo zdenerwować się zimą. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zajął się wtedy skargą mieszkańca jednej z podłódzkich miejscowości.

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, w którym sekretarzem stanu
jest Artur Soboń, szykuje nowelizację prawa budowlanego mającą uprościć i
przyspieszyć formalności. Przy okazji rozwiązany może zostać problem
klasyfikowania automatów jako tymczasowych obiektów budowlanych.
Wyświetl galerię [1/2]

PLANOWANE UPROSZCZENIA:

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, w którym sekretarzem stanu jest Artur Soboń, szykuje nowelizację prawa budowlanego mającą uprościć i przyspieszyć formalności. Przy okazji rozwiązany może zostać problem klasyfikowania automatów jako tymczasowych obiektów budowlanych. Fot. Marek Wiśniewski

Chodziło o to, czy paczkomat można stawiać przy ulicy swobodnie, czy też stanowi on budowlę w rozumienia ustawy Prawo budowlane. Jak opisywał serwis Prawo.pl, „WSA uznał, że paczkomaty to tymczasowe obiekty budowlane, na ich postawienie trzeba więc uzyskać pozwolenie. Jeśli Naczelny Sąd Administracyjny przyzna mu rację, zwiększą się koszty stawiania takich obiektów”.

Wiosną nerwy właścicieli różnego rodzaju automatów, którzy mogli obawiać się kosztów legalizacji istniejącej sieci i lawiny formalności przy jej ekspansji, może ukoić resort inwestycji i rozwoju, pracujący nad nowelizacją prawa budowlanego.

— Chcemy raz na zawsze rozwiązać kwestię zasad stawiania automatów do sprzedaży, bankomatów, wpłatomatów, paczkomatów i innych tego typu maszyn. Trudno sobie wyobrazić, by w przypadku tych urządzeń konieczne było regulowanie kwestii w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, uzyskiwanie warunków zabudowy lub prowadzenie dziennika budowy. Zostanie to załatwione w procedowanej właśnie nowelizacji prawa budowlanego, bo nie chcemy blokować rozwoju tego rynku — mówi Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju.

Tymczasowy problem

Zgodnie z obowiązującymi przepisami tymczasowe obiekty budowlane — na których postawienie trzeba mieć zgodę nadzoru — dzielą się na dwie grupy. Pierwsza to obiekty, które przewidziane są do przeniesienia lub rozbiórki, ewentualnie do użytkowania w okresie krótszym niż ich trwałość techniczna. Druga to obiekty niepołączone z gruntem, takie jak kioski, pawilony sprzedaży ulicznej, barakowozy, obiekty kontenerowe.

„W ocenie WSA paczkomat należy zakwalifikować jako tymczasowy obiekt budowlany, przy czym mieści się on w drugiej grupie z uwagi na cechę nietrwałego związania z gruntem i w istocie usługowy charakter, bardzo zbliżony do kiosku ulicznego czy ulicznego pawilonu sprzedaży. Przy uwzględnieniu cech paczkomatu, który umiejscowiony został na terenie utwardzonym oraz jest zasilony w energię elektryczną kablem doziemnym, należy przyjąć, iż spełnia wymogi definicji obiektu tymczasowego” — głosi uzasadnienie wyroku łódzkiego WSA w sprawie paczkomatu.

Sprawy sporów o to, co jest, a co nie jest tymczasowym obiektem budowlanym, nie są nowe. Jeszcze w poprzedniej dekadzie WSA w Białymstoku stwierdzał, że „bez wątpienia w ocenie sądu przenośne kabiny toaletowe [czyli popularne toi-toie — red.] jako niepołączone trwale z gruntem należy zakwalifikować do tymczasowych obiektów budowlanych”.

— Wyrok WSA w Łodzi był odejściem od utrwalonej praktyki nadzoru budowlanego i był błędny — zgodnie z definicją bowiem obiektami budowlanymi nie są urządzenia postawione bez użycia wyrobów budowlanych. Ten wyrok stanowił jednak niebezpieczny sygnał dla całej branży producentów i właściciel niewielkich, wolnostojących urządzeń. Jego konsekwencją mogła być konieczność zgłaszania budowy lub uzyskania pozwolenia na budowę urządzenia, wpisania go do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, przygotowania projektu budowy, wyznaczenia kierownika, prowadzenia książki, ustawienia tablicy informacyjnej — lista jest długa i już na pierwszy rzut oka absurdalna — mówi Janusz Siekański, partner w pracującej m.in. dla firm kurierskich i kilku banków kancelarii SK&S Legal, kierujący praktyką w dziedzinie nieruchomości i prawa budowlanego.

W przypadku już stojących urządzeń mogłaby pojawić się konieczność zalegalizowania i poniesienia przy tym opłaty legalizacyjnej powiększonej pięćdziesięciokrotnie ze względu na wzniesienie obiektu bez pozwolenia.

— Chodziłoby więc o kwotę ponad 100 tys. zł na urządzenie — mówi Janusz Siekański.

Robocza definicja

Resort pracuje nad definicją urządzeń, które nie będą traktowane jako tymczasowe obiekty budowlane.

— Na pewno nie będziemy wymieniać w ustawie ich typów, bo nie chodzi o stworzenie katalogu zamkniętego, tylko otwartego — w końcu rynek szybko się rozwija i co roku wprowadzane są urządzenia nowego typu. Rozważamy zastosowanie parametrów dotyczących wysokości urządzenia, ale jesteśmy otwarci na sugestie w procesie konsultacji — mówi Artur Soboń.

Prawnicy oceniają, że ministerialne propozycje idą w dobrą stronę.

— Należy je uznać za krok w dobrym kierunku, choć oczywiście wymaga dyskusji, w jaki sposób należy zdefiniować urządzenia, które będą wyłączone spod wymogów ustawy — mówi Janusz Siekański.

Bankomaty czy paczkomaty będą tylko jedną z kategorii, które mają zostać w jasny sposób zwolnione z wymogu uzyskiwania pozwoleń.

— Chcemy zwolnić z tego obowiązku wewnątrzbudynkowe instalacje gazowe, obiekty małej architektury stawiane w miejscach publicznych — ławki oraz tarasy przydomowe do 35 m kw., a także — co jest ważne dla rolników — zbiorniki czy niecki dezynfekcyjne — mówi Artur Soboń.

Zmiana będzie elementem nowelizacji prawa budowlanego, którą ogłoszono na początku kwietnia. Jej głównym celem jest uproszczenie i przyspieszenie procesu budowlanego poprzez stworzenie zamkniętego, mniejszego niż dotychczas katalogu dokumentów, których złożenie będzie potrzebne do uzyskania pozwolenia na budowę. Nowelizacja przewiduje też m.in. wprowadzenie 5-letniego terminu, po upływie którego nie będzie możliwe stwierdzenie nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę czy użytkowanie.

— W tym tygodniu rozpoczynamy konsultacje projektu nowelizacji. Zakładam, że w maju trafi on pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów, a w czerwcu lub lipcu do Sejmu, więc nie widzę zagrożenia dla przyjęcia zmian jeszcze w tej kadencji — mówi Artur Soboń. © Ⓟ

OKIEM DEWELOPERA

Technologia się rozwinie

MATEUSZ STACHEWICZ, specjalista ds. prawnych w Polskim Związku Firm Deweloperskich

Dostrzegamy konieczność nowelizacji prawa budowlanego w zakresie zasad stawiania automatów czy samoobsługowych maszyn. Z sondażu firmy JLL Reas, będącej członkiem wspierającym naszego związku, wynika, że duża część kupujących mieszkania chce, by na osiedlu pojawiły się innowacyjne udogodnienia tego typu. W obecnym stanie prawnym nie było do końca jasne, na jakich zasadach mogą być ustawiane, a przecież trudno sobie wyobrazić, żeby inwestor za każdym razem uzyskiwał „wuzetkę” i spełniał inne formalności jak przy stawianiu budynków — tym bardziej że możemy spodziewać się rozwoju technologii i wprowadzania na rynek kolejnych rozwiązań tego typu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy