Biorąc jednak pod uwagę znaczenie społeczne, ukończona przez Sejm ustawa o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego w latach 2008–15 również przejdzie do legislacyjnej historii Polski. Ze względu na złamanie elementarnych zasad dobrego prawodawstwa znajdzie się na jej ciemnych kartach, co symbolicznie nawiąże do nocnych obrad w komisji oraz końcowego głosowania. O skutkach pośpiechu niech świadczy, że przygotowana po cichu przez rząd, objawiona przez premier Ewę Kopacz podczas exposé bis 7 stycznia i wniesiona tegoż dnia przez posłów PO i PSL — nawet w trybie anormalnej obróbki sejmowej, doczekała się jednak znacznej liczby uściślających poprawek wniesionych przez klub PO. Pomysły SLD, a także wniosek PiS o odrzucenie górniczej ustawy w całości — oczywiście nie miały żadnych szans.

Ciekawa będzie teraz postawa Senatu, który zbiera się w trybie ekstra 21 stycznia. Nie ma mowy, by nawet najbardziej sprzyjający idei ustawy senatorowie PO nie dostrzegli konieczności naniesienia w niej kolejnych poprawek, które umknęły partyjnym kolegom w Sejmie. Ale druga izba otrzymała nakaz polityczny puszczenia ustawy bez jakichkolwiek poprawek, ponieważ tylko w taki sposób będzie ona mogła wejść w życie błyskawicznie.