Uszczelnianie vatowania

Stalowe i paliwowe organizacje jak z rękawa sypią pomysłami, które mają wyeliminować z rynku oszustów wyłudzających podatki

Solidarna odpowiedzialność to oręż dla urzędników fiskusa — ma pomóc w ściąganiu VAT wyłudzanego w handlu paliwami, stalą i złotem. W mediach zawrzało — zwolennicy i przeciwnicy sprzeczali się o skuteczność nowej metody walki z oszustami. Spory wreszcie ucichły, a firmy i branżowe organizacje zaczęły proponować nowe rozwiązania. Mają one zamiast albo oprócz solidarnej odpowiedzialności pomóc w uszczelnieniu systemu podatkowego. Pomysłami sypią jak z rękawa. Polska Unia Dystrybutorów Stali (PUDS) proponuje m.in. wprowadzenie możliwości bezpośredniej zapłaty VAT za dostawcę.

MNIEJSZE ZŁO: PUDS, którą kieruje Iwona Dybał, uważa, że solidarna odpowiedzialność proponowana przez resort finansów może pomóc w walce z podatkowymi oszustami, ale pomysł zaakceptuje tylko wówczas, jeśli nabywca będzie odpowiedzialny za transakcję ze sprzedawcą, a nie za wszystkie kontrakty w łańcuchu handlowym. [FOT. WM]
Zobacz więcej

MNIEJSZE ZŁO: PUDS, którą kieruje Iwona Dybał, uważa, że solidarna odpowiedzialność proponowana przez resort finansów może pomóc w walce z podatkowymi oszustami, ale pomysł zaakceptuje tylko wówczas, jeśli nabywca będzie odpowiedzialny za transakcję ze sprzedawcą, a nie za wszystkie kontrakty w łańcuchu handlowym. [FOT. WM]

— Taki instrument został wprowadzony m.in. w Republice Czeskiej jako uzupełnienie mechanizmu odpowiedzialności solidarnej. Nabywca, dokonując zapłaty bezpośrednio do urzędu skarbowego, zostaje jednocześnie zwolniony z odpowiedzialności solidarnej lub karnej — podkreśla Iwona Dybał, prezes PUDS. Zgodnie z propozycją Ministerstwa Finansów, solidarnie płacić VAT musi nabywca, jeśli ktokolwiek w łańcuchu dostaw nie odda podatku fiskusowi. Dzięki pomysłowi PUDS nabywca nie odpowiadałby za cały łańcuch handlowy, na którego funkcjonowanie nie ma żadnego wpływu.

Podatek jak w banku

Branżowe organizacje liczą też, że w zwalczaniu nieuczciwej podatkowej konkurencji pomogą im instytucje finansowe, finalni odbiorcy, np. z branży budowlanej, czy urzędnicy weryfikujący podmioty, które chcą prowadzić działalność gospodarczą. PUDS proponuje wprowadzenie dla banków obowiązku weryfikacji osób, które mogą dysponować rachunkiem firmy, działającej na rynku, na którym często dochodzi do wyłudzeń podatkowych.

— Ma to na celu wyeliminowanie osób, które dysponowały środkami obrotowymi firm, a nie rozliczyły się z podatku VAT — wyjaśnia Iwona Dybał. To ważne, bo oszuści wyłudzający podatki często rejestrują działalność na bezdomnych czy osoby przebywające w hospicjach i — w nie do końca jasny sposób — dysponują funduszami z rachunków przyporządkowanych do tych firm. Unia zaleca również „wprowadzenie obowiązku dokonywania rozliczeń wyłącznie w formie bezgotówkowej”.

— Z jednoczesnym zobowiązaniem instytucji finansowych do informowania o obrotach na rachunku tych firm, które w PKWiU [numery produktów nadawane przez GUS — przyp. red.] posiadają „towary wrażliwe” [z sektora, w którym często wyłudzany jest VAT — red.], co pozwoli zachować transparentność wpływów i wydatków, a tym samym pomoże wyeliminować pranie pieniędzy — uważa Iwona Dybał. Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) proponuje, by banki albo ubezpieczyciele wystawiali gwarancje na poczet przyszłych należności podatkowych. Podmioty działające na rynku paliwowym krócej niż dwa lata musiałyby przedstawiać poręczenia instytucji finansowych, które byłyby uruchamiane w razie niezapłacenia VAT.

— Rozwiązanie skutecznie ukróciło szarą strefę w Estonii. Podobne przepisy są w trakcie procesu legislacyjnego w Czechach — podkreśla Leszek Wieciech, szef POPiHN. Podobne gwarancje funkcjonują przy podatku akcyzowym. Płatnicy realizujący dostawy, w których pobór akcyzy jest zawieszony, muszą przedkładać gwarancje.

— W związku z planami zniesienia koncesji i wprowadzenia rejestru podmiotów prowadzących obrót paliwami postulujemy wprowadzenie sankcji administracyjnej w razie zakupu paliwa od podmiotów spoza rejestru. Sankcja dotyczyłaby przedsiębiorców dokonujących obrotu poza stacjami paliw. Jest to rozwiązanie wzorowane na modelu czeskim — ma charakter prewencyjny i zachęca do prowadzenia biznesu w sposób transparentny ze sprawdzonymi partnerami handlowymi. Aby skutecznie zniechęcać, sankcja musi być kwotowo dotkliwa — podkreśla Leszek Wieciech.

Pewny partner

POPiHN proponuje także wprowadzenie instytucji tzw. zaufanego przedsiębiorcy czy sprzedawcy, od którego można kupować paliwa, nie narażając się na sankcje podatkowe. To pomysł wzorowany na prawie celnym, w którym przedsiębiorcy po pozytywnym przejściu audytu izby celnej mają większe udogodnienia w prowadzeniu działalności. PUDS natomiast mówi o „wprowadzeniu kategorii bezpiecznego dostawcy”, czyli takiego, który działa na rynku co najmniej dwa lata, przynajmniej przez pół roku obracał towarami narażonymi na wyłudzenia oraz prowadzi pełną księgowość. Jeśli działa krócej, musi u naczelnika urzędu skarbowego złożyć zabezpieczenie należności podatkowych. Musi też mieć od niego zaświadczenie o spełnieniu powyższych kryteriów. Unia chce także, by uczestnicy rynku mogli w urzędach skarbowych weryfikować elektronicznie informacje o tym, czy ich kontrahent faktycznie ma status „bezpiecznego dostawcy”. PUDS chce także, by finalni odbiorcy stali mieli obowiązek informowania o miesięcznym zużyciu towarów.

— Na przykład firmy z branży budowlanej czy przedsiębiorstwa konstrukcyjne, rozliczając podatek VAT naliczony od zakupionych wyrobów hutniczych, jako ostateczni odbiorcy w łańcuchu dostaw, w deklaracji VAT-7 za dany miesiąc będą zobowiązani wypełnić dodatkowe zawiadomienie o transakcjach dotyczących szeroko rozumianych materiałów hutniczych. W zawiadomieniu trzeba zawrzeć informacje identyfikujące firmy, od których dokonano zakupu — nazwę, adres, NIP oraz asortyment, ilość, cenę, wartość netto, naliczony podatek VAT, wartość brutto albo nawet kserokopię faktur. Urząd skarbowy każdorazowo po złożeniu deklaracji VAT-7 wraz z zawiadomieniem dokona sprawdzenia transakcji — mówi Iwona Dybał.

— I jeszcze warto podać numer buta. To tylko zbędna biurokracja, która utrudni działanie przedsiębiorcom, a systemu i tak nie uszczelni — uważa Wojciech Malusi, szef Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

3 mld zł Na tyle rocznie szacowana jest wartość szarej strefy w handlu paliwami…

1,2 mld zł …a to jest szacunkowa wartość czarnego rynku w handlu prętami budowlanymi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Uszczelnianie vatowania