UTK ostrzega przed pojazdami Pesy

Jutro producent będzie przekonywać przewoźników, że jego szynobusy są bezpieczne.

Bydgoska Pesa znowu boryka się z problemem. Jutro postara się przekonać przewoźników, że stosowane w jej pojazdach wózki 37 AN są bezpieczne. — Na wtorek zaplanowano nadzwyczajne posiedzenie zespołu ds. bezpieczeństwa, w którym będą uczestniczyć producent, przewoźnicy i przedstawiciele Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) — mówi jedna z osób monitorujących sprawę.

Fotorzepa/FORUM

Problem dotyczy wózków stosowanych w prawie 100 autobusach szynowych, używanych przez Przewozy Regionalne, Koleje Wielkopolskie i Dolnośląskie oraz Arrivę. UTK opublikował w piątek międzynarodowy alert bezpieczeństwa dotyczący wózków 37 AN. „Stwierdzono 14 przypadków pęknięć ram wózków tocznych typu 37AN produkcji Pojazdy Szynowe PESA Bydgoszcz (…) W związku z powyższym, sugerowana jest uwaga podczas oględzin wózków pod kątem możliwych pęknięć, szczelin, rys na konstrukcji ramy wózka. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowościzwiązanych ze stanem technicznym wózków, należy niezwłocznie zgłosić ten fakt producentowi” — napisali przedstawiciele UTK. Przewoźnicy mają problem. Konieczność ewentualnego wycofania pojazdów z tymi wózkami może sparaliżować ruch w wielu regionach. Jednocześnie ich dalsza eksploatacja może budzić niepokój. Na razie na wycofanie szynobusów zdecydowano na Opolszczyźnie, ponieważ pod koniec ubiegłego roku wykoleił się tam skład, a powodem było właśnie pęknięcie wózka. Ostatnio dwa pojazdy wyłączyły także Koleje Dolnośląskie. Inni przedsiębiorcy podejmą decyzję po jutrzejszym spotkaniu.

Przedstawiciele Pesy podkreślają, że z ferowaniem wyroków trzeba poczekać na wyniki ekspertyz.

— W grudniu po zdarzeniu w woj. opolskim rozpoczęła pracę Komisja ds. Badania Wypadków Kolejowych i to jej opinia, po przeprowadzeniu przez Instytut Kolejnictwa badań i ekspertyz, da odpowiedź na pytanie o przyczyny uszkodzeń. Producent, w porozumieniu z przewoźnikami, zdecydował o przeprowadzeniu przeglądu wszystkich szynobusów, w których zastosowano wózki toczne tego typu — informuje Maciej Grześkowiak, rzecznik Pesy. Odbywają się one co 14 dni.

— Po dwukrotnym sprawdzeniu 95 pojazdów zdecydowano o wyłączeniu z eksploatacji 14 z nich, nawet jeśli wystąpiło tylko podejrzenie uszkodzenia. W pozostałych nie odnotowano żadnych usterek — mówi Maciej Grześkowiak.

Twierdzi także, że jedna z hipotez dotyczących przyczyn uszkodzeń wózków zakłada, że negatywny wpływ na ich stan mogła mieć zła jakość infrastruktury. Maciej Grześkowiak podkreśla też, że mimo wydania przez UTK alertu europejskiego, problem dotyczy jedynie polskich szynobusów. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane