PAP: Ceny ropy spadły na giełdzie paliw IPE w Londynie w środę przed południem o ponad 20 centów, kontynuując wtorkową tendencję spadkową. To reakcja na oczekiwane po południu lepsze dane o amerykańskich zapasach paliw - podają brokerzy.
Analitycy spodziewają się, że raport amerykańskiego Departamentu Energii (DoE), który zostanie opublikowany o godz. 16.30, wykaże wzrost zapasów ropy o 1 mln baryłek a benzyny o 1,5 mln baryłek.
"Rynki koncentrują dzisiaj swoją uwagę na raporcie DoE" - powiedział analityk rynku energii w Man Financial Ltd. w Londynie, Edward Meir. "To jedyna rzecz, która teraz mogłaby wpłynąć na dalszy spadek cen ropy" - dodał.
Baryłka ropy Brent z Morza Północnego w dostawach na lipiec staniała w Londynie po godz. 10.00 o 25 centów, czyli 0,7 proc. i kosztowała 36,70 USD.
W tym czasie lekka ropa WTI w handlu elektronicznym na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku staniała o 27 centów, do 40,27 USD.
Już we wtorek ropa na światowych giełdach zaczęła tanieć po kilku sesjach znacznych wzrostów, bo wielu traderów (pośredników) zdecydowało się na wyprzedaż kontraktów, które kupili, gdy ceny ropy nie były tak wysokie.
Do wyprzedaży przyczyniły się też komentarze przewodniczącego OPEC, Purnomo Yusgiantoro, który powiedział, że ceny ropy na obecnym wysokim poziomie nie są powodem do zadowolenia i mogą zaszkodzić gospodarkom krajów-odbiorców tego surowca.
Tymczasem z USA dotarła na rynek informacja, że prezydent George W.Bush nie podejmie decyzji o naruszeniu amerykańskich rezerw strategicznych ropy, aby spowodować obniżenie cen tego surowca.
Rzecznik prasowy Busha Scott McClellan oświadczył, że zawierająca 658 mln baryłek ropy rezerwa przeznaczona jest na wypadek stanu wyjątkowego w USA.
Amerykański sekretarz energii, Spencer Abraham, poinformował we wtorek wieczorem, że podczas Międzynarodowego Forum Energii, które w tym tygodniu odbędzie się w Amsterdamie, będzie rozmawiał z przedstawicielami resortu paliw Arabii Saudyjskiej i innymi producentami ropy z OPEC o możliwych zagrożeniach dla światowej gospodarki związanych z bardzo wysokimi cenami tego surowca.