W ciągu dwóch lat złoty może znacznie się osłabić. Może to pogorszyć portfel kredytów hipotecznych udzielonych w dewizach — ostrzega NBP.
Wartość portfela kredytów hipotecznych udzielonych przez polskie banki sięgnął na koniec trzeciego kwartału 40 mld zł.
— Szacujemy, że w ciągu 10-15 lat portfel ten może wzrosnąć nawet dziesięciokrotnie — mówił Zbigniew Krysiak, przewodniczący komitetu ds. finansowania nieruchomości przy Związku Banków Polskich.
Wybór z rozwagą
NBP przestrzega banki przed niefrasobliwością w udzielaniu kredytów mieszkaniowych.
— Rynek kredytów mieszkaniowych jest w Polsce bardzo mały. Jego udział w PKB nie przekracza 3 proc., ma więc ogromny potencjał wzrostu. Banki powinny jednak dążyć do ograniczenia ryzyka. Tymczasem największy wzrost odnotowują kredyty w walucie obcej, co jest związane z mocnym złotym. Do tego dochodzi znacznie niższe ich oprocentowanie. Jednak z naszej analizy wynika, że w ciągu dwóch lat kurs złotego może ulec znacznemu osłabieniu, co może spowodować kłopoty finansowe tych, którzy kredyt zaciągnęli w walucie obcej — mówi Krzysztof Rybiński, wiceprezes NBP.
Zdaniem NBP, klienci powinni zadłużać się przede wszystkim w walucie, w której zarabiają. Na udzielanie kredytów hipotecznych tylko w złotych na razie zdecydowały się nieliczne banki: Pekao SA, BZ WBK, ING BSK.
Ryzyko ubezpieczone
Banki powoli próbują przenieść część ryzyka związanego z kredytami długoterminowymi na ubezpieczycieli.
— Na 25 mld zł rocznej składki przyjmowanej przez towarzystwa ubezpieczeniowe tylko 150 mln zł pochodzi z ubezpieczeń kredytów mieszkaniowych. Ale stopniowo będą one oferowały nie tylko proste produkty, ale ubezpieczenia połączone z produktami emerytalnymi. To lepiej zabezpieczy klientów i banki przed ryzykiem — mówi Jan Monkiewicz, szef Komisji Nadzoru nad Ubezpieczeniami i Funduszami Emerytalnymi.