Uzdrowiska uzdrowią finanse hoteli SPA

Alina Treptow
opublikowano: 2012-05-22 00:00

Zamiast do lamusa uzdrowiska trafiają w ręce przedsiębiorców, którzy chcą z nich zrobić żyłę złota

Uzdrowiska wracają do łask, również przedsiębiorców. Bardzo aktywne w toczących się procesach prywatyzacyjnych są m.in. firmy z branży medycznej, np. notowany na NewConnect PCZ. Ale nie tylko, bo placówki uzdrowiskowe zaczynają też kusić branżę hoteli SPA.

Zastrzyk odporności

Dwa lata temu za 14 mln zł właściciele hotelu Lubicz Wellness & SPA kupili od skarbu państwa uzdrowisko Ustka. Nadal nie dokończyli wszystkich inwestycji, a planowane zmuszą ich do sięgnięcia głęboko do kieszeni.

— Wydatki szacujemy na 80 mln zł. Sfinansujemy je funduszami własnymi oraz kredytami. Choć nie wykluczamy też inwestorów, zarówno branżowych, jak i finansowych — mówi Łukasz de Lubicz Szeliski, prezes hotelu Lubicz Wellness & SPA.

W placówce oprócz 310 pokoi gościnnych znajdą się centrum uzdrowiskowo- sanatoryjne, ośrodek SPA, aquapark, dyskoteki i restauracje. Dla gości obiekt zostanie otwarty w drugim półroczu 2013 r. Właściciele liczą, że nowy nabytek będzie bardziej odporny na załamanie koniunktury niż prowadzony hotel SPA — w pierwszych miesiącach tego roku jego obroty spadły o kilkanaście procent.

Według prezesa, duża placówka uzdrowiskowa poradzi sobie lepiej i — co istotne — uzupełni ofertę hotelu.

W toczących się procesach prywatyzacyjnych bardzo aktywne są m.in. firmy z branży medycznej. Ale nie tylko – placówki uzdrowiskowe zaczynają też kusić branżę hoteli SPA.

Podobnego zdania jest Marcin Chmielewski, prezes KGHM TFI. Fundusz od kilku lat bierze aktywny udział w procesach prywatyzacyjnych uzdrowisk. W portfelu ma cztery kompleksy — Zespół Uzdrowisk Kłodzkich (ZUK, w którego skład wchodzą kompleksy w Polanicy- -Zdroju, Dusznikach-Zdroju i Kudowie- Zdroju), Cieplice, Świeradów-Zdrój–Czerniawa i Połczyn-Zdrój. Zanim jednak zapełnią się one pacjentami, KGHM TFI trochę je unowocześni. — Wymagały pewnych inwestycji. Do tej pory ich koszt przekroczył 40 mln zł. W tym roku wydamy 30 mln — mówi Marcin Chmielewski, prezes KGHM TFI.

Wabik na młodych

Fundusz stawia też na specjalizację — ośrodki w Połczynie oraz Polanicy zajmą się rehabilitacją kobiet po amputacji piersi, a ZUK zadba o pacjentów z problemami kardiologicznymi. Część obiektów należących do kompleksów, głównie dawnych szpitali, KGHM TFI przekształci na domy spokojnej starości. Na pierwszy ogień pójdzie szpital w Cieplicach, na drugi — w Świeradowie. Koszt jednego wyniesie 9-10 mln zł. KGHM TFI nie zapomniał o młodszych i bardziej sprawnych pacjentach. Tą grupą zaopiekują się Interferie, które zostaną połączone z biznesem uzdrowiskowym. Wabikiem na młodych będzie m.in. ostatnia inwestycja giełdowej spółki, czyli Hotel Interferie Medical SPA w Świnoujściu (budowa kosztowała 115 mln zł). W tym segmencie KGHM powalczy z hotelami SPA Dr Ireny Eris. Spółka przygotowuje się do kolejnej inwestycji,tym razem w pięciogwiazdkowy hotel z 80 pokojami w Polanicy- Zdroju. Do dyspozycji gości będą dwa baseny, centrum z saunami oraz ponad 20 gabinetów kosmetycznych.

— Inwestycja pochłonie ponad 50 mln zł. W przyszłym roku wejdziemy na plac budowy. Obiekt będzie gotowy na imprezę sylwestrową 2014 — zapowiada Tomasz Pieniążek, prezes Hotel SPA Dr Ireny Eris. Będzie to już trzecia placówka, po Krynicy-Zdroju i Wzgórzach Dylewskich, ale nie ostatnia. Hotele szukają kolejnych ciekawych ich, tym razem nad morzem. Jest na rynku jak na lekarstwo.

— Deficyt wolnych terenów oraz wysokie ceny działek są sporym problemem. Ceny wywindowane w latach prosperity być może są do zaakceptowania dla firm inwestujących w apartamenty. Hotel, który potrzebuje znacznie większej działki, nie może się na nie zgodzić — twierdzi Tomasz Pieniążek.

W zeszłym roku dwa prowadzone przez spółkę hotele wygenerowały około 36 mln zł przychodów przy średniorocznej ich zajętości na poziomie ponad 50 proc. W tym roku spółka ma nadzieję zwiększyć ją do 60 proc. Obroty generują trzy segmenty hotelarskiego biznesu Dr Ireny Eris: pokoje, gastronomia oraz gabinetykosmetyczne.

W odróżnieniu od rywali, wszystkie trzy odpowiadają mniej więcej za podobne przychody.

— Konkurenci prowadzą gabinety kosmetyczne, ale raczej przy okazji i nie w takiej skali. Zresztą prawie każdy otwierający się dzisiaj hotel ma w nazwie SPA — uważa Tomasz Pieniążek.