Vin & Sprit jest już o krok od zakupu Polmosu z Zielonej Góry. Potencjalny nabywca 85 proc. akcji lubuskiej firmy już zawarł porozumienie z BAA, doradcą prywatyzacyjnym Pol- mosu. Teraz czeka na decyzję MSP.
Resort skarbu ma w tym tygodniu sprzedać dwunastą z dziewiętnastu funkcjonujących firm spirytusowych — do Polmosu z Zielonej Góry na wejść szwedzki Vin & Sprit (V&S).
Potencjalny nabywca nie ujawnia jednak, jaką kwotę przeznacza na zakup akcji.
— V&S bierze udział w prywatyzacji polskiej branży spirytusowej. Jeśli osiągniemy porozumienie dotyczące akwizycji, wówczas udzielimy informacji — mówi Margareta Nyström, wiceprezes ds. komunikacji w V&S.
Bardziej otwarta jest spółka BAA, która doradza MSP przy prywatyzacji lubuskiej wytwórni.
— Negocjacje z potencjalnym inwestorem zakończyły się pozytywnie. W poniedziałek przekazaliśmy dokumenty resortowi skarbu i spodziewamy się, że za kilka dni minister Kaczmarek zdecyduje o sprzedaży spółki. V&S zabiega o maksymalny dostępny pakiet akcji, czyli 85 proc. Nie mogę natomiast ujawnić ceny — informuje Grażyna Magdziak, prezes BAA.
Nieoficjalnie wiadomo, że resort nie sprzeda zielonogórskiego Pol- mosu taniej niż za 150 mln zł. To i tak o połowę mniej niż wpłynęło do budżetu z prywatyzacji poznańskiej spółki (obecnie Wyborowa).
To jednak nie wszystkie zobowiązania, jakie musi wziąć na siebie przyszły inwestor. W następnym tygodniu V&S ma rozpocząć negocjowanie pakietu socjalnego z pracownikami. Załoga liczy na 4-5-letni okres gwarancji zatrudnienia. W sprywatyzowanych już Polmosach, pracownikom udało się wywalczyć od 3 do 6 lat.
Wiele wskazuje na to, że Szwedzi nie powinni mieć problemów ze zrealizowaniem takich zobowiązań. Ubiegłoroczne obroty koncernu to 6,7 mld SEK (2,8 mld zł). Najbardziej znaną marką V&S jest wódka Absolut. Do zielonogórskiego Polmosu natomiast należy Luksusowa, trzecia marka na polskim rynku, której udział sięga 10 proc.


