V&W w dół, choć uciekła ze stryczka

Magda Brzózka, KZ
opublikowano: 2008-10-01 09:24

Przesunięcie o pół roku terminu spłaty przez spółkę 300 mln zł kredytu nie wywołało euforii inwestorów. Na otwarciu sesji akcje odzieżowej spółki potaniały o 1,3 proc.

Do wczoraj odzieżowa grupa  Vistula Wólczanka (VW) miała spłacić 300 mln zł kredytu zaciągniętego w Fortis Banku na kupno 66 proc. akcji jubilerskiego W.  Kruka. Jednak po negocjacjach zarządowi VW udało się ten termin przesunąć o sześć miesięcy, czyli do 31 marca. Część zobowiązań, około 45 mln zł, spółka obiecuje zwrócić już wkrótce, bo na koncie VW są już pieniądze z emisji akcji serii G.

— Zaczynamy rozmawiać z instytucjami, które chciałyby przejąć dług. Mamy kilka miesięcy na budowę konsorcjum banków, które rozłożą nam spłatę co najmniej na pięć lat — mówi Michał Wójcik.

Firma zrezygnowała z planów emisji obligacji. Takie rozwiązanie okazałoby się zbyt kosztowne.

Jednym z warunków prolongaty spłaty kredytu jest przeprowadzenie połączenia Vistuli z W. Krukiem do końca tego roku. Przypomnijmy - za jedną akcję W. Kruka jego obecni akcjonariusze otrzymją 2,4 walory Vistuli. Obecny parytet rynkowy to 2,1.