Do niedawna Variant, spółka zajmująca się sprzedażą artykułów z branży motoryzacyjnej i przemysłowej, koncentrował się na rozwoju organicznym. W ostatnich kwartałach to wystarczyło do dynamicznego wzrostu sprzedaży oraz systematycznej poprawy wartości. Biorąc pod uwagę sezonowość sprzedaży artykułów, którymi handluje spółka (m.in. zimowe płyny eksploatacyjne), nie gorzej powinno być w ostatnim kwartale. Chyba że plany pokrzyżuje pogoda. Na razie dość ciepła jesień sprawia, że kierowcy nie myślą o wymianie płynu do spryskiwaczy na zimowy czy zmianie opon.
Spółka do tej pory rozwijała się dość dynamicznie dzięki intensyfikacji sprzedaży i stopniowemu poszerzaniu oferty. Variant, który wcześnie znany był przede wszystkim z produkcji obejm, teraz większy nacisk kładzie na akcesoria samochodowe. Tu spółka stawia na wyposażenie serwisów. Zmiany już przynoszą rezultaty. W I półroczu przychody Varianta wzrosły o 32 proc. W lipcu i sierpniu było jeszcze lepiej. Sprzedaż skoczyła o 42 proc., a zysk brutto na sprzedaży o 44 proc. Jednak najlepszym okresem dla spółki są ostatnie miesiące roku. Wtedy skokowo rośnie sprzedaż zimowych płynów eksploatacyjnych. Ta jesień jest jednak wyjątkowo ciepła, więc może być problem ze znaczącą poprawą sprzedaży płynów eksploatacyjnych, które w październiku i listopadzie mają decydujący wpływ na poziom przychodów. Są już pierwsze konsekwencje. Zarząd zapowiedział, że nie zamierza podnosić tegorocznych prognoz, co jeszcze niedawno wydawało się oczywiste.
Firma musi się więc liczyć z gorszymi od oczekiwanych wynikami sprzedaży w październiku. Ale słabszy miesiąc nie powinien wpłynąć na dalszy rozwój. W przyszłym roku spółka ma rozszerzyć działalność. Szykuje dwa duże projekty handlowe związane z nowymi obszarami działalności w branży motoryzacyjnej i przemysłowej. Variant nie chce ujawnić, co to będzie.
W kolejnych latach spółka stawia na przejęcia. Niewykluczone, że do sfinansowania nowych projektów potrzebna będzie nowa emisja akcji. W latach 2007- -08 firma chce dokonać kilku akwizycji we własnej branży. Zamierza wchłaniać mniejszych konkurentów. Jeżeli doszłoby do zakupu kilku firm, to środki na ich przejęcie mogą pochodzić z nowej emisji. Do realizacji tych zakupów potrzebna byłaby emisja nieco wyższa niż pierwsza oferta publiczna. Latem ubiegłego roku spółka uzyskała z giełdy tylko 13 mln zł. Zarząd Varianta w rozmowie z „PB” nie wykluczył takiej możliwości.
Dodatkowym sposobem na rozwój spółki ma być otwieranie przedstawicielstw w Europie. Po uruchomieniu placówek na Ukrainie i Słowacji teraz spółka analizuje rynek rosyjski, rumuński i serbski. Myśli także o Azji. Obecnie eksport dostarcza Variantowi około 25 proc. przychodów.
Do tej pory rynek dobrze oceniał strategię spółki. Od debiutu (lipiec 2005 r.) wartość Varianta wzrosła o 80 proc. W ten sposób inwestorzy nie tylko docenili jego rozwój, ale także wysoką rentowność na tle firm handlowych. Variant jest w stanie osiągać blisko 9-procentową marżę operacyjną, a średnia dla giełdowych firm handlowych to 2,5 proc. W I półroczu rentowność operacyjna Inter Cars oraz JC Auto, sprzedających części samochodowe, wyniosła odpowiednio 3,1 oraz 1,6 proc.