VAS ponownie porzucił polski rynek

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2001-03-08 00:00

VAS ponownie porzucił polski rynek

Resort skarbu analizuje wstępne oferty inwestorów, chcących przejąć aktywa hut: Sendzimira, Katowice, Cedler i Florian. Wśród zainteresowanych nie ma już austriackiego VAS. Koncern na razie nie wrócił też do projektu budowy w Polsce własnej minihuty. Czy zmieni zdanie — okaże się w końcu marca.

Ministerstwo Skarbu Państwa otworzyło koperty z wstępnymi ofertami inwestorów dla hut Sendzimira, Katowice, Cedler i Florian. Wśród zainteresowanych nie ma już Voest Alpine Stahl, który wcześniej deklarował uczestnictwo w prywatyzacji polskiego sektora stalowego. Austriacy zamierzali zbudować konsorcjum razem z francuskim Usinorem, niemieckim ThyssenKrupp Stahl i Arbedem z Luksemburga. Plany pokrzyżował projekt fuzji Usinora, Arbedu i hiszpańskiej Aceralii.

Voest Alpine Stahl już drugi raz porzucił prywatyzacyjne zamierzenia wobec polskich hut. W 2000 roku Austriacy planowali również budowę minihuty w Porcie Szczecin-Świnoujście.

— Nie zamierzamy uruchamiać tej inwestycji, ponieważ nie gwarantuje ona atrakcyjnej stopy zwrotu — mówi Wilhelm Nitterl, rzecznik VAS.

Krzysztof Żyndul, odpowiadający za kontakty z prasą w Zarządzie Morskiego Portu Szczecin- -Świnoujście, dodaje, że Austriacy zawiesili plany inwestycyjne do końca I kwartału 2001 roku. Jego zdaniem, projekt budowy minihuty jest gotowy i najbliższy miesiąc pokaże, jakie faktycznie są plany koncernu wobec polskiego rynku.

Warto przypomnieć, że VAS planował zainwestowanie na terenach Portu Szczecin-Świnoujście 1 mld EUR (3,7 mld zł).

Ostateczna decyzja Austriaków zależy od tego, czy potencjalni inwestorzy stalowych spółek — Arbed, Usinor, ThyssenKrupp Stahl, Danieli, US Steel i Rautaruukki — wyłożą ponad 600 mln USD (2,4 mld zł) w Hucie Katowice i 175 mln USD (698 mln zł) w Hucie Sendzimira.

Jeśli nie, Ministerstwo Skarbu Państwa z pownością odrzuci oferty i skonsoliduje przedsiębiorstwa, które na inwestycje będą musiały poszukać kredytów. Jeśli huty nie znajdą nabywców albo kredytów, inwestycja VAS nie będzie mieć w Polsce konkurencji i wówczas Austriacy mogą powrócić do kontrowersyjnego projektu budowy minihuty.