VAT: dostawca z UE bez obowiązków

Marcin Chomiuk
opublikowano: 07-09-2004, 00:00

Choć dostawcy części z UE nie mogą już korzystać ze składu celnego, nie oznacza to dla nich np. obowiązku rejestracji VAT w Polsce.

W Polsce, podobnie jak w innych krajach Unii Europejskiej, często jest wykorzystywany specyficzny typ dostaw materiałów produkcyjnych, zwanych „call of stock”. Polega on na tym, że nabywca i dostawca uzgadniają, że dostawca będzie utrzymywał w pobliżu fabryki nabywcy własny zapas materiałów potrzebnych do produkcji (często w magazynie nabywcy), zaś przejście własności materiałów nastąpi w momencie ich pobrania do produkcji przez nabywcę. Tym samym nabywca nie musi utrzymywać odpowiedniego poziomu zapasów materiałów produkcyjnych.

Taki mechanizm jest również często wykorzystywany w obrotach między polskim producentem, a unijnym dostawcą. Do 1 maja 2004 r., aby opóźnić obciążenia celno-podatkowe, unijny dostawca najczęściej dostarczał materiały produkcyjne do składu celnego w Polsce i były one dopuszczane do obrotu na terytorium naszego kraju w miarę potrzeb produkcyjnych nabywcy.

Nowe regulacje

Obecnie, w związku z faktem wejścia Polski do UE, nie jest możliwe wykorzystanie składu celnego. Większość polskich producentów chce jednak utrzymać zbliżony system dostaw. Bardzo często zadają oni pytanie, czy bez dodatkowych komplikacji podatkowych dla nich i dla ich kontrahentów jest to nadal możliwe, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, iż własność towarów przechodzi na polskiego nabywcę w momencie pobrania danej partii materiałów do produkcji, a więc już w Polsce. To może sugerować, że unijny dostawca dokonuje wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów (WNT) w Polsce (transportując towary z własnego magazynu zlokalizowanego w innym kraju unijnym do naszego), a następnie dokonuje dostawy krajowej.

Oznaczałoby to, że unijny dostawca musiałby się zarejestrować dla celów polskiego podatku VAT, składać polskie deklaracje VAT-7 oraz intrastat. To z kolei stawiałoby polskiego producenta w gorszej pozycji negocjacyjnej.

Jest to tym istotniejsze, że większość krajów UE ma w swoich przepisach rozwiązania zwalniające w podobnym przypadku dostawców z innych krajów UE z rejestracji dla potrzeb lokalnego VAT.

Jest rozwiązanie

Chociaż Polska takich specjalnych przepisów nie ma, to jednak na bazie obowiązujących regulacji można argumentować, że ten sam cel da się osiągnąć także w naszym kraju.

Zgodnie z definicją zawartą w art. 9 ustawy o VAT, przez WNT rozumie się nabycie prawa do rozporządzania jak właściciel towarami, które w wyniku dostawy dostarczane są do Polski — przesuwa tym samym moment opodatkowania do momentu objęcia ekonomicznego władztwa nad towarem.

Chociaż zatem własność w rozumieniu cywilnoprawnym przechodzi na nabywcę w momencie pobrania towarów do produkcji, to jednak ekonomiczne władztwo nad nimi polski producent ma już w momencie, gdy znajdą się one w magazynie w naszym kraju — ma on możliwość pobrania towarów w dowolnym momencie, w zależności od potrzeb procesu produkcyjnego. Dodatkowo z towarów tych w praktyce nie może korzystać żaden inny podmiot.

Oznacza to, że faktycznie polski nabywca może rozporządzać dostarczonymi towarami „jak właściciel” w rozumieniu ustawy o VAT już w momencie ich przywozu na terytorium Polski. Przyjęcie takiej interpretacji oznacza, że podmiotem odpowiedzialnym za rozpoznanie obowiązku podatkowego z tytułu WNT jest polski producent. Co za tym idzie, po stronie unijnego dostawcy nie ma żadnej czynności, która podlega opodatkowaniu podatkiem VAT na terenie Polski.

Neutralna operacja

Argumentem przemawiającym za przyjęciem takiej interpretacji jest także to, iż najczęściej takie dostawy są zawsze związane z czynnościami opodatkowanymi VAT, a co za tym idzie rozliczenie podatku nie wpływa w żaden sposób na wartość lub moment wpłaty ewentualnych zobowiązań wobec skarbu państwa, co wynika z zasad rozliczania VAT w przypadku WNT — zarówno naliczenie podatku należnego, jak i odliczenie podatku naliczonego z tego tytułu, następuje w deklaracji za ten sam miesiąc, w tej samej kwocie. Stąd też rozliczenie to jest operacją o charakterze wyłącznie rachunkowym.

W praktyce mogą się pojawiać jedynie pytania, w którym momencie polski producent powinien rozpoznać obowiązek podatkowy dla celów VAT — dostarczenia materiałów do magazynu w Polsce, czy pobrania ich do produkcji. Z biznesowego punktu widzenia podstawowym problemem może być także sposób oraz termin wystawienia faktury przez unijnego dostawcę. Wszystko to są jednak kwestie, które można rozwiązać poprzez zastosowanie odpowiednich procedur rozliczeń z kontrahentem.

Marcin Chomiuk

doradca podatkowy PricewaterhouseCoopers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Chomiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / VAT: dostawca z UE bez obowiązków