VAT: i ty sprawdzisz kontrahenta

Łukasz Ruciński
opublikowano: 2003-01-02 00:00

Zmiany w ustawie o VAT nie spowodują rewolucji. Jednak zamieszania związanego m.in. ze zmianą klasyfikacji i prawem wglądu w dokumenty kontrahentów raczej nie da się uniknąć.

Nowelizacja ustawy o podatku VAT wprowadziła wreszcie jednolity system klasyfikacji statystycznej (przedsiębiorca na jej podstawie ustala stawkę obciążenia).

— W odniesieniu do towarów stosowano inny rodzaj klasyfikacji (SWW) niż dla usług (PKWiU). Od tego roku obowiązuje jeden system — PKWiU — wyjaśnia Tomasz Michalik, partner w Ernst & Young.

Z nowej klasyfikacji wynika, że niektóre rodzaje działalności będą mocniej obciążone niż w starym roku. Ustawodawca wprowadził jednak zastrzeżenie — czynności dotąd opodatkowane stawką niższą od podstawowej (22 proc.) nadal będą jej podlegać.

— Trzeba będzie posiłkować się starą klasyfikacją. Dotyczy to i tych, którzy zaczną działać w tym roku — mówi Tomasz Michalik.

Druga ważna zmiana to przyznanie podatnikom prawa do pisemnego żądania wglądu w dowody księgowe i ewidencję VAT kontrahenta oraz wydania przez niego kopii deklaracji VAT-7. Podatek można bowiem odliczyć tylko od faktur potwierdzonych kopią u sprzedawcy.

— Pomysł jest słuszny, ale w praktyce kłopotliwy. Sprzedawcy przeprowadzający setki transakcji miesięcznie, np. sklepy, muszą liczyć się z tym, że zostaną zasypani wnioskami o wgląd w dokumenty — ostrzega Tomasz Michalik.

Ustawa nie przewiduje jednak kar dla sprzedawcy, który nie spełni żądania nabywcy. Na szczęście, aby uniknąć sankcji i odsetek w przypadku odliczenia podatku mimo braku kopii, trzeba jedynie wystąpić z wnioskiem o wgląd. To wystarczy, pod warunkiem, że nabywca posiada potwierdzenie odbioru żądania, a ponadto zawiadomił o tym właściwy urząd skarbowy przed rozpoczęciem kontroli.