VAT: korekty zeznań będą codziennością

Prof. Witold Modzelewski
opublikowano: 2004-05-11 00:00

Opodatkowanie wewnątrzwspólnotowych transakcji nie jest łatwe. W gąszczu często nieprecyzyjnych przepisów łatwo o pomyłkę.

Z opodatkowaniem wewnątrzwspólnotowych transakcji trójstronnych, nabycia i dostawy towarów jest oczywiście już najwięcej kłopotów. Po pierwsze dlatego, że przepisy ustawy o VAT są tu wyjątkowo niejasne — podatnicy zdani są na domysły lub szukanie pośrednich odpowiedzi w regulacjach wspólnotowych. Zacznijmy od opodatkowania transakcji trójstronnych w procedurze uproszczonej.

Transakcje trójstronne

Gdy polski dostawca znalazł się w środku tej transakcji, czyli sprzedaje towar nabywcy z innego państwa UE, który wcześniej nabył z innego kraju wspólnoty, a — jak wiemy — towar ten pojechał prosto z pominięciem Polski do naszego nabywcy, rodzi się pytanie o sposób dokumentowania tej czynności. Ustawa nakazuje tu wystawić fakturę VAT z dopiskiem „VAT: Faktura WE uproszczona na mocy art. 135-138 ustawy o podatku od towarów i usług” lub „VAT: Faktura WE uproszczona na mocy artykułu 28 c (E) Szóstej Dyrektywy” oraz stwierdzenie, że podatek z tytułu tej dostawy rozliczy nasz nabywca. Nie jest to obrót opodatkowany w Polsce. W ewidencji należy jednak ująć wynagrodzenie (nie obrót!) za tę dostawę oraz nazwę i adres naszego nabywcy, czyli musi istnieć pomocniczy rejestr dotyczący tych „wynagrodzeń”. „Uznaje się” z mocy prawa również, że wewnątrzwspólnotowe nabycie tego towaru zostało u niego opodatkowane, co oznacza, że nie będzie tu wystawiona faktura wewnętrzna, czyli czynność ta nie zostanie uwzględniona w rejestrze nabycia wewnątrzwspólnotowego towarów.

Nabycie towarów

W przypadku nabycia wewnątrzwspólnotowego towarów pamiętajmy o tym, że:

1. Konieczną formą określenia podstawy opodatkowania i podatku należnego jest faktura wewnętrzna lub wewnętrzna faktura korygująca (dokument pierwszego stopnia),

2. Faktury te wystawiane są na podstawie wszystkich dokumentów związanych z daną czynnością i muszą one być gromadzone oraz przechowywane do chwili przedawnienia zobowiązania podatkowego z tego tytułu,

3. Podstawa opodatkowania jest uregulowana w art. 31 ustawy, który — mimo że zawiera błędy wynikające z nieumiejętnego tłumaczenia dyrektywy — musimy praktycznie stosować. Podstawa ta składa się z następujących elementów:

- wartości kontraktowej nabywanego towaru, który nabywca jest obowiązany zapłacić,

- podatków, ceł i opłat publicznoprawnych związanych z tym nabyciem, np. podatku akcyzowego, lecz poza kwotą podatku od towarów i usług,

- innych należności związanych z tym nabyciem, w tym „refaktury” kosztów transportu, ubezpieczenia, opakowania i prowizji poniesionych przez dostawcę.

Podstawę można zmniejszyć o niektóre rabaty, lecz treść przepisu jest źle napisana, przez co trzeba tu być bardzo ostrożnym.

4. Obowiązek podatkowy powstaje, co do zasady, 15 dnia miesiąca po miesiącu, w którym dokonano dostawy będącej u nas wewnętrznym nabyciem, co oznacza, że mamy trochę czasu,

5. Można wystawiać zbiorcze faktury wewnętrzne, a ich treść przypominać będzie fakturę VAT.

Warto pamiętać o ważnej zasadzie organizacyjnej: faktury wewnętrzne wystawiamy z kopią, gdy podatek należny wynikający z nich może być również podatkiem naliczonym za miesiąc powstania obowiązku podatkowego, czyli za miesiąc jej wystawienia. Tu jednak trzeba przypomnieć, że jeżeli nasz dostawca wystawił nam faktury, to obowiązek podatkowy powstaje w Polsce z dniem jej wystawienia.

Najgorzej jest z dostawą wewnątrzwspólnotową towarów. Wiadomo, że gdy sprzedajemy towar podatnikowi innego państwa Unii, który w dodatku musi mieć rejestrację UE w swoim kraju, wystawiamy fakturę VAT, w której co do zasady jest stawka 0 proc. (o to przecież idzie!). Ale wykazanie jej w ewidencji i deklaracji jest uzależnione od posiadania na dzień złożenia deklaracji dokumentów wymienionych w art. 43 ustawy. Jest rzeczą oczywistą, że często ich nie będziemy mieć, a i ustawodawca nakazuje nam opodatkować tę transakcję stawką krajową i wykazać w deklaracji jako dostawę krajową. Potem już ustawodawca brnie dalej i każe nam składać — po zgromadzeniu odpowiednich dokumentów — korekty deklaracji. A powinno być zupełnie inaczej: przywrócenie stawki 0 proc. powinno następować nie poprzez korektę tylko w bieżącym rozliczeniu, czyli deklaracji składanej za dany okres, w którym zgromadzono te dokumenty.

Problemy z dostawą

Skutki praktyczne tego przepisu będą więcej niż kłopotliwe: podatnicy będą składać ogromne ilości korekt, z reguły wraz z wnioskami o stwierdzenie nadpłaty, a organy formalnie będą musiały przeprowadzić niezliczoną ilość całkowicie zbędnych postępowań.

Autor jest prezesem Instytutu Studiów Podatkowych