Producenci, którzy są jedynie podwykonawcami, nie muszą ponosić kosztów licencji. Płaci ten, kto podpisywał umowę z licencjodawcą.
Zgłosił się do nas czytelnik, który sprzedaje w Polsce i za granicą róże produkowane na licencji duńskiego hodowcy. Całą produkcję zleca polskim rolnikom ryczałtowym.
— Nasza firma dostaje co roku od duńskiego kontrahenta unijną fakturę VAT za licencję na każdą wyprodukowaną różę. My z kolei wystawiamy faktury naszym podwykonawcom, ale doliczamy im 22-proc. VAT. Cały naliczony podatek trafia do fiskusa i obciąża wyłącznie rolników, którzy nie mogą go odzyskać — ani w naszej firmie, ani w urzędzie skarbowym. Jedyną stroną czerpiącą z tego korzyści jest budżet państwa – skarży się czytelnik „PB”.
Czy można tego uniknąć?
Zawsze pięć procent
Problem naszego czytelnika nie jest odosobniony. Ponad 90 proc. odmian róż ma swojego hodowcę. Należy mu się opłata licencyjna, a w Polsce rocznie produkuje się około 10 mln sztuk tych kwiatów. Producentów jest kilka tysięcy. Są to często rolnicy ryczałtowi, czyli tacy, którzy prowadzą działalność gospodarczą i wybierają zwolnienie z VAT. Nie muszą rejestrować się jako podatnicy VAT czynni, ale mają prawo do ryczałtowego zwrotu podatku wysokości 5 proc. od wartości sprzedawanych produktów rolnych — niezależnie od tego, ile i jaki towar kupują dla potrzeb swojej działalności.
— Rolnik ryczałtowy, który dostaje zwykłą fakturę za usługę, obłożoną 22-proc. VAT — a taka stawka faktycznie obowiązuje w Polsce za licencję — nie może więc sobie podatku w tej wysokości odliczyć — tłumaczy Krzysztof Flis, doradca podatkowy w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy.
Alternatywne rozwiązania
W omawianym przypadku pierwotna kwota licencji jest jednak płacona firmie zagranicznej przez polską spółkę, która przerzuca później ten koszt na rolników ryczałtowych. Dlatego może ułożyć rozliczenia z nimi w taki sposób, żeby uniknąć problemu „straconego” VAT.
— Firma nie musi wcale przerzucać kosztów licencji na rolnika. Spółka, jako kontrahent udzielającego licencji, może potraktować zakupioną licencję jako swój własny koszt, a jednocześnie wynegocjować z rolnikami obniżenie ceny produkowanych przez nich róż — radzi Krzysztof Flis.
Jest też drugi sposób. Rolni- cy, którzy prowadzą działalność w większym zakresie, mogą wybrać opodatkowanie na zasadach ogólnych. Mają wówczas prawo do odliczania VAT z tytułu nabycia towarów i usług potrzebnych do prowadzenia działalności, a więc również zakupu koniecznych licencji. Najpierw oczywiście muszą policzyć, czy opłaca im się prowadzić ewidencję i dostosowywać do wymogów ustawy o VAT, a dzięki temu odzyskiwać podatek naliczony, czy też lepiej oszczędzić sobie administracyjnej pracy, godząc się na koszt nie w pełni odliczonego VAT.