Poprzednie odcinki cyklu poświęcone były sposobom rozliczania podatku naliczonego. Dzisiaj — nietypowe czynności zwolnione od VAT.
Jeszcze kilkanaście miesięcy temu stwierdzenie, że wykonywanie czynności zwolnionych daje prawo do odliczenia podatku naliczonego związanego z wykonywaniem tego typu czynności, brzmiałoby jak herezja. Ta pozorna sprzeczność znalazła jednak legitymizację w przepisach nowej ustawy o VAT i niemożliwe stało się możliwe. Omawianą, unikalną zasadę wprowadził art. 86 ust. 9 nowej ustawy o VAT. Warto podkreślić, że zasada ta dotyczy jedynie niektórych usług zwolnionych od VAT. Przepis art. 86 ust. 9 określa sześć kategorii usług, które mogą korzystać ze wspomnianego prawa. W dużym uproszczeniu są to usługi ubezpieczeniowe i reasekuracyjne, określone usługi bankowe, a także zwolnione od VAT usługi, których przedmiotem są papiery wartościowe, takie jak akcje, udziały w spółkach i stowarzyszeniach oraz obligacje. Omawiane prawo do odliczenia podatku naliczonego związanego z powyższymi usługami nie jest jednak bezwarunkowe. Dotyczy ono usług wykonywanych w określonych przepisami okolicznościach.
Warunki zwolnienia
Może powstać pytanie, czy to oznacza, że od 1 maja 2004 r. polskie instytucje finansowe — np. zakłady ubezpieczeniowe i banki — mogą odliczać cały VAT naliczony, a więc przestanie on stanowić dla tych podmiotów dodatkowy koszt prowadzenia działalności gospodarczej. Niestety, aż tak dobrze nie jest. Aby móc odliczyć podatek naliczony na zakupach towarów i usług, zakupy te muszą być związane z wymienionymi w art. 86 ust. 9 usługami. Są nimi:
- usługi świadczone na rzecz podmiotów mających odpowiednio miejsce zamieszkania, siedzibę, albo stałe miejsce prowadzenia działalności gospodarczej poza Unią Europejską, albo
- usługi dotyczące bezpośrednio towarów eksportowanych.
Tylko spełnienie jednego z tych warunków daje prawo do odliczenia podatku naliczonego od czynności zwolnionych od VAT. Ponadto dodatkowym warunkiem jest to, aby podatnik posiadał dokumenty, które potwierdzą związek odliczonego podatku VAT z tymi czynnościami. Od razu nasuwa się pytanie, jakiego rodzaju mają to być dokumenty. Ustawa o VAT tego nie precyzuje. Należy więc przyjąć, że jakiekolwiek dokumenty, które potwierdzają ten związek, powinny być wystarczające.
Co to oznacza
Powyższe przepisy mogą być dla niektórych polskich instytucji finansowych bardzo pomocne dla obniżania kosztów działalności poprzez odliczanie jak największej części podatku naliczonego. Oznaczają one bowiem, że polski bank, który udzieli kredytu firmie z Rosji, Ukrainy czy Chorwacji, będzie mógł odliczyć wszelki VAT naliczony, który jest bezpośrednio związany z udzieleniem takiego kredytu. Podobnie firma ubezpieczeniowa, która ubezpieczy transport towarów z Polski do Rosji albo USA, będzie mogła skorzystać z takiego odliczenia.
W obu przykładach udowodnienie możliwości skorzystania z odliczenia VAT naliczonego (zgromadzenie odpowiedniej dokumentacji) nie powinno nastręczać wiele trudności. Dokumentami potwierdzającymi to prawo będą same umowy zawarte odpowiednio przez bank i ubezpieczyciela.
Na tym jednak nie koniec pozytywnych efektów nowych przepisów. Należy bowiem pamiętać, że omawiane czynności dla celów odliczania podatku naliczonego są traktowane jak czynności dające prawo do odliczenia. W efekcie powoduje to, że u wszystkich podmiotów wykonujących omawiane czynności, które rozliczają podatek VAT na zasadzie tzw. współczynnika sprzedaży, współczynnik ten się zwiększy. Konsekwentnie zwiększy się u nich podlegająca odliczeniu kwota VAT obliczona według współczynnika — np. VAT naliczony na kosztach najmu biura.
Po co ten wyłom
Podobne przepisy istnieją we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Zostały stworzone po to, aby promować „eksport” takich usług poza kraje Unii. Dodatkowo mają powodować, aby na globalnym rynku usług finansowych unijne firmy mogły konkurować z pozaunijnymi instytucjami finansowymi, które nie ponoszą kosztów VAT, gdyż w ich krajach takiego podatku nie ma — np. podmiotami z USA.
Marcin Chomiuk, szef zespołu VAT, dział doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers