Komisja Europejska od początku uważała projekt budowy Gazociągu Północnego za racjonalny - powiedział w poniedziałek dziennikarzom wiceszef KE Guenter Verheugen, który uczestniczył w Londynie w obradach rosyjsko-unijnego okrągłego stołu gospodarczego.
"KE zawsze popierała ten projekt. Wiemy, że Polska ma inną opinię w tej sprawie, ale z gospodarczego punktu widzenia projekt jest racjonalny i realny. Taki zawsze był pogląd Komisji Europejskiej" - powiedział Verheugen, pytany o napięcia wewnątrz UE wokół projektu budowy Gazociągu Północnego.
Gazociąg z Rosji do Niemiec, poprowadzony po dnie Morza Bałtyckiego ma zaopatrywać Niemcy, Skandynawię i Wielką Brytanię ze złóż na Syberii Zachodniej. Rozczarowania planami budowy gazociągu nie ukrywają Polska i kraje bałtyckie.
Komisarz ds. energii Andris Piebalgs ocenił natomiast, że sprawa Gazociągu Północnego została "upolityczniona". Jak dodał, projekt ten należy oceniać z punktu widzenia opłacalności. Piebalgs podkreślił, że porozumienie w sprawie budowy gazociągu, choć jawnie wspierane przez rządy Rosji i Niemiec, zawarły jednak na własne ryzyko nie rządy ale firmy (Gazprom oraz E.ON-Ruhrgaz i BASF).
W poniedziałek w Londynie, dzień przed szczytem UE-Rosja, spotkali się przedstawiciele świata gospodarczego Rosji i krajów Unii Europejskiej, by rozmawiać o przyszłości rosyjsko-unijnej współpracy ekonomicznej. Konkluzje obrad zostaną przedstawione uczestnikom szczytu UE-Rosja.
Rosyjski minister przemysłu i energetyki Wiktor Christienko podkreślił, że rozwijająca się współpraca gospodarcza Rosji-UE wymaga "nowego podejścia i nowych ustaleń", dlatego potrzebna jest nowa umowa o partnerstwie i współpracy.
"Porozumienie z 1994 roku o współpracy i partnerstwie Rosji z UE nie pasuje do obecnej sytuacji - powiedział Christienko. - Po rozszerzeniu UE (...) współpraca Rosji z Unią ma wymiar bardziej regionalny, poszczególne UE kraje mają inne priorytety w relacjach gospodarczych z Rosją".
Obecnie obowiązująca umowa o współpracy i partnerstwie Rosji z UE wygasa w 2007 roku.
Christienko podkreślił, że współpracę gospodarczą z UE ułatwi wstąpienie Rosji do Światowej Organizacji Handlu (WTO). Negocjacje w tej sprawie trwają od 11 lat. Moskwa liczy, że w 2006 roku Rosja zostanie przyjęta do WTO.
Verheugen nie chciał oceniać, czy ta data jest realna. Powiedział jedynie, że "wcześniej, czy później" Rosja wejdzie do WTO, a Unia jest gotowa ją w tych staraniach wspierać.
Przedstawiciele Unii podkreślali podczas konferencji, że sami Rosjanie muszą starać się usuwać przeszkody utrudniające rozwój współpracy gospodarczej z krajami UE. Chodzi o takie zjawiska jak korupcja, problemy z ochroną własności intelektualnej czy blokowanie dostępu zagranicznych inwestorów do niektórych gałęzi gospodarki.
"Jeśli buduje się gospodarkę rynkową, trzeba ją budować konsekwentnie. Gospodarka nie może być rynkowa tylko w połowie albo w jednej trzeciej" - przekonywał Verheugen.
Anna Widzyk