Vivaldi kontra Wiwaldi: spór o markę

Ryszard Gromadzki
opublikowano: 2003-06-25 00:00

Gdańsk. Wciąż nie ma ostatecznego werdyktu sądowego w sprawie wytoczonej przez poznańską spółkę Tex, do której należą hotele Vivaldi w Poznaniu i Karpaczu, przeciwko Mieczysławowi Walentynowiczowi, właścicielowi hotelu Wiwaldi w Elblągu.

Spółka Tex z Poznania od trzech lat domaga się przed gdańskim sądem od Mieczysława Walentynowicza zmiany nazwy hotelu Wiwaldi. Zdaniem przedstawicieli firmy, konkurencja hotelarza z Elbląga obniża wartość ich marki. 23 czerwca Sąd Okręgowy w Gdańsku miał wydać ostateczny werdykt w tej sprawie, jednak rozprawa została ponownie odroczona.

Spółka Tex zarejestrowała w Urzędzie Patentowym nazwę Vivaldi, która miała być wykorzystywana w kategoriach hotelarstwo i gastronomia.

— Obydwa hotele to trzygwiazdkowe obiekty na kilkadziesiąt miejsc. Na ich uruchomienie firma wydała około 20 mln zł — wyjaśnia Marek Sławiński, dyrektor sprzedaży hoteli Vivaldi.

Z kolei hotel Wiwaldi w Elblągu działa od 2000 r. Mieczysław Walentynowicz, jego właściciel, tłumacząc dla „PB” etymologię tej nazwy, twierdził, że pochodzi ona od hodowanego przez niego gatunku róż, a jego działanie w żadnym wypadku nie ma znamion nieuczciwej konkurencji. Komisja kategoryzacyjna przyznała niedawno elbląskiemu Wiwaldi trzy gwiazdki.