Volkswagen pokazał małego SUV-a

Dieselgate ciągle o sobie przypomina, więc koncern postanowił osłodzić sobie życie premierą nowego modelu

Volkswagen t-cross ma być globalnym miejskim SUV-em. Koncern zorganizował więc prezentację w trzech miastach na trzech kontynentach: w Amsterdamie, São Paulo i oczywiście w Szanghaju, bo dziś nie myśleć o Chinach, to jak skazać się na porażkę. Zbudowane na platformie MQB auto ma długość 4,11 m. Chodzi więc o kompaktowy, miejski SUV, któremu na rynku nie będzie łatwo, bo musi walczyć z takimi modelami, jak nissan juke, kia stonic, renault captur czy seat arona. T-cross przeznaczony na europejskie drogi będzie zresztą produkowany w zakładzie w Hiszpanii.

Volkswagen inwestuje w nowy model, bo wszystkie znaki na niebie i
ziemi mówią, że segment takich aut będzie mocno rósł. Koncern powołuje się na
badania, z których wynika, że w latach 2017-27 zapotrzebowanie na takie auta
się podwoi. Auto trafi do salonów wiosną.
Zobacz więcej

SPRAWDZONA INWESTYCJA:

Volkswagen inwestuje w nowy model, bo wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że segment takich aut będzie mocno rósł. Koncern powołuje się na badania, z których wynika, że w latach 2017-27 zapotrzebowanie na takie auta się podwoi. Auto trafi do salonów wiosną. Fot. ARC

O ile nissana juke’a nie da się pomylić z większymi SUV-ami japońskiego koncernu, czyli qashqaiem i x-trailem, o tyle „maluch” niemieckiej firmy nie wyprze się swojego pochodzenia. Gołym okiem widać, że to braciszek starszych modeli w ofercie koncernu — t-roca, tiguana, tiguana allspace. Wybija się trochę z oczywistych względów największy i najdroższy touareg. Volkswagen zresztą nie zaprzecza w komunikatach, że t-cross, choć jest miejskim autem, to ma masywny wygląd. W środku zmieści się pięć osób, a bagażnik ma pojemność 385 litrów. W wyposażeniu standardowym klienci otrzymają m.in. system front assist, który monitoruje to, co jest w przestrzeni przed samochodem, czyli np. pieszych, i uruchamia awaryjne hamowanie, oraz system lane assist, który dba o utrzymanie właściwego pasa jazdy. T-cross pojawi się w ofercie z czterema silnikami, wszystkie będą turbodoładowane, a trzy z nich to jednostki benzynowe. Fakt umieszczenia w katalogu zaledwie jednego diesla jest symbolem czasów — moda nakazuje rezygnację z wysokoprężnych silników.

Volkswagen podkreśla, że wszystkie silniki, które będzie można wpakować do t-crossa, spełniają normę Euro 6d-Temp. Najsłabszy ma 95 koni mechanicznych, a najmocniejszy 1,5 litra TSI korzysta ze 150. Silniki są zresztą od kilku lat solą w oku menedżerów niemieckiego giganta motoryzacyjnego. Afera zwana „dieselgate”, która wybuchła we wrześniu 2015 r. i związana jest z manipulacjami wynikami pomiarów emisji spalin, ciągle nie daje o sobie zapomnieć. Przed kilkoma dniami tygodnik „Der Spiegel” informował, że wraz z wejściem w życie na początku listopada nowych przepisów o pozwach zbiorowych niemieccy klienci będą mogli wspólnie wystąpić przeciwko Volkswagenowi. Prawnicy szacują, że w pierwszym pozwie może wziąć udział kilkadziesiąt tysięcy właścicieli aut z wysokoprężnymi silnikami. Do pozwu może przystąpić bezpłatnie każdy, kto po listopadzie 2008 r. kupił samochód marki Volkswagen, Audi, Škoda lub Seat z silnikami EA 189. To jednak nie koniec najnowszych doniesień o Volkswagenie. Bob Shanks, dyrektor finansowy koncernu Ford Motor, powiedział w jednym z wywiadów, że Amerykanie prowadzą poważne negocjacje z Volkswagenem na temat możliwości poszerzenia sojuszu i podzielenia się kosztami opracowywania drogich technologii. Dzieje się więc sporo.

W polskim oddziale Volkswagena poinformowano „PB”, że cennik w złotych będzie opublikowany w listopadzie, ale można się spodziewać, że ceny będą niższe niż w Niemczech.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Volkswagen pokazał małego SUV-a