Zawirowania na rynkach finansowych sprawiły, że kolejna spółka obniżyła wartość oferty giełdowej.
Sieć medycznych centrów diagnostycznych Voxel zakończyła zapisy na akcje. Z emisji publicznej na rynku NewConnect pozyskała 19 mln zł. Początkowo mówiono o kwocie rzędu 27 mln zł. Debiut zaplanowano na przełom sierpnia i września.
— Trafiliśmy w środek burzy wywołanej złymi wiadomościami z rynków zagranicznych. Mimo że zapisy przedłużyliśmy do poniedziałku, to i tak nie udało się pozyskać planowanej kwoty — mówi Jacek Liszka, prezes Voxela.
Dodaje, że 19 mln zł zaspokoi inwestycyjne potrzeby spółki. Voxel wyda je na dokończenie projektu krakowskiego cyklotronu (pracownia produkcji radiofarmaceutyków) oraz na nowe pracownie diagnostyczne.
— Nie wycofaliśmy się, ponieważ musimy się rozwijać i nie chcemy tego odkładać w czasie. 19 mln zł za 10 proc. akcji to i tak jest niezły wynik. Wycena na poziomie 190 mln zł stawia Voxel na pierwszym miejscu wśród spółek medycznych notowanych na giełdzie — przekonuje Jacek Liszka.
Złe wiadomości z Włoch nie przestraszyły również działającego na rynku windykacyjnym Presco. Spółka, która na głównym parkiecie zadebiutuje pod koniec miesiąca, kilka razy zmieniała parametry oferty. W końcu inwestorzy zapłacili za papier 6 zł, znacznie poniżej widełek cenowych (10,45-12,8 zł).
Takich spadków chcieli uniknąć mniej odważni prezesi. Ofertę publiczną przesunął ViOil Holding, największy producent i eksporter oleju słonecznikowego na Ukrainie. Valinor, rosyjski producent zbóż, przesunął ofertę zaraz po Ukraińcach. W piątek o wydłużeniu zapisów poinformował Wittchen, handlujący m.in. dodatkami skórzanymi.