W 1999 r. Netii rosły i przychody, i straty
Operator zadebiutuje na GPW prawdopodobnie w maju
DO PRZODU: Meir Srebernik, szef Netii, liczy, że w tym roku spółka wzmocni pozycję na polskim rynku. Pomoże jej w tym uruchomienie działalności na polach: internetowym, transmisji danych oraz long-distance. O notowania na NASDAQ nie musi się martwić. Kurs rośnie, a kapitalizacja Netii sięga już prawie 1 mld USD. fot. BS
Netia, największy w Polsce lokalny operator telekomunikacyjny, ogłosiła swoje wyniki za 1999 rok. Przychody spółki podwoiły się i wyniosły 249 mln zł. Równie dynamicznie rosły jednak straty, przekraczając 418 mln zł.
W najbliższym czasie Netię czekają trzy ważne wydarzenia. Najważniejszym z nich będzie z pewnością ogłoszenie planów rozwoju w Internecie. Jednak szefowie tego największego w Polsce lokalnego operatora konsekwentnie milczą w tej sprawie.
Nieoficjalnie wiadomo jednak, że oferta dotycząca tego segmentu rynku jest już przygotowana, a ogłoszona zostanie jeszcze w marcu. Jej zawartość i ocena rynkowa będzie miała ogromny wpływ na powodzenie planowanej publicznej emisji akcji prawdopodobnie na rynku równoległym warszawskiej giełdy. Prospekt Netii leży w KPWiG i przypuszcza się, że debiut nastąpi na początku maja. Natomiast jeszcze w marcu okaże się, czy Netia uzyska licencję na Warszawę. Jej rywalem w przetargu jest Telefonia Lokalna.
Krok po kroku
Pewne jest, że za 2000 rok spółka uzyska pozytywną EBITDĘ. Ten wskaźnik w 1999 roku poprawił się o ponad 93 proc. i wyniósł minus 2,5 mln zł. Trzeba zauważyć jednak, że w czwartym kwartale 1999 r. Netia po razy pierwszy odnotowała pozytywną EBITDĘ wysokości 3,7 mln zł.
Kolejnymi pozytywnymi elementami wyników przedstawionych przez spółkę są: 48-proc. wzrost miesięcznych przychodów uzyskiwanych z jednego abonenta, które wyniosły w 1999 r. 92 zł, oraz wzrost liczby klientów biznesowych, którzy stanowią 20,5 proc. wszystkich abonentów. Wzrosła również wielkość inwestycji. Łącznie wyniosły one na koniec 1999 r. 1,9 mld zł. Rok wcześniej ich wartość była niższa o blisko 750 mln zł.
Nie ma natomiast wątpliwości, że na pierwsze zyski spółka będzie musiała jeszcze poczekać. Straty za 1999 r. przekroczyły 418 mln zł (aż 128 mln zł spółka straciła na różnicach kursowych).
Długoterminowe zadłużenie operatora wzrosło natomiast z 1,58 mld zł na koniec 1998 r. do 2,75 mld zł na koniec ubiegłego roku.
Czekanie na zyski
Zdaniem analityków ING Barings, pierwszy zysk operacyjny spółka wypracuje w 2002 roku. Są jednak i tacy, którzy twierdzą, że pozytywny wynik operacyjny może się pojawić w trzecim lub czwartym kwartale 2001 roku. Szefowie Netii przekonują, że przy tak wysokiej skali inwestycji pięcioletni okres zwrotu jest zupełnie naturalną sprawą.
Szanse na poprawienie wyniku stwarza firmie m.in. trwający proces rebalansowania taryf (dotychczas dający przewagę wyłącznie TP SA), uruchomienie w czerwcu działalności na rynku long-distance, dalszy wzrost udziału klientów biznesowych oraz rozpoczęcie działalności na rynku internetowym i transmisji danych.