W biznesie warto też symulować

Rafał Fabisiak
22-07-2011, 00:00

Komputerowe symulacje pozwalają doskonalić umiejętności menedżerów, studentów i pracowników administracji publicznej.

Akademia Obrony Narodowej umożliwiła cywilom udział w wojskowej grze JTLS

Komputerowe symulacje pozwalają doskonalić umiejętności menedżerów, studentów i pracowników administracji publicznej.

Przy zaporze w Dębem poziom rzeki przekroczył o metr stan alarmowy. Otwarto grodzie. Woda zalewa okolicę. Trzeba szybko ewakuować prawie 50 tys. ludzi… W Nowym Dworze Mazowieckim nie da się przejechać przez most. W dodatku doszło tam do wycieku trującego gazu i wiatr przenosi zabójcze opary na północny-zachód. Po ośmiu godzinach może zginąć nawet 8,5 tys. osób. Trzeba szybko działać…

Amfibie na pomoc

Na szczęście to nie prawdziwa katastrofa, lecz scenariusz gry symulacyjnej z zarządzania kryzysowego. W trakcie Konferencji Międzynarodowego Stowarzyszenia Gier i Sy-mulacji ISAGA 2011, Aka- demia Obrony Narodowej (AON) umożliwiła uczestnikom udział w symulacji (MAZOVIA 11) z wykorzystaniem wojskowej gry JTLS, stosowanej w wielu armiach na świecie do ćwiczeń dowódczych. Po zapoznaniu z ogólną sytuacją międzynarodową grupa zostaje podzielona na zespoły odpowiadające za różne działania ratunkowe. Przedstawiciel "Pulsu Biznesu" jest jedynym dziennikarzem uczestniczącym w zajęciach. Trafia do zespołu inżynieryjnego, który ma za zadanie ewakuować ludzi z zalanych terenów. Pracujemy pod nadzorem specjalisty — ppłk. Zbigniewa Piotrowskiego. Wprowadza on do komputera decyzje przekazywane przez uczestników gry.

Na ścianie na dużym ekranie widać mapę terenu z zaznaczonym zalanym obszarem, punktami, w których znajdują się ludzie, których trzeba ewakuować, i 18 punktami, gdzie znajdują się zespoły dysponujące amfibiami i motorówkami. Amfibia może zabrać jednorazowo 70 osób, motorówka 10. Nasze zadanie to wysłać jak najszybciej sprzęt po oczekujących pomocy ludzi i wyznaczyć trasę ewakuacji.

Po zaznaczeniu punktu do ewakuacji wyświetla się informacja o liczbie osób, ich płci i grupach wiekowych, a także o poziomie wody. Wszystko odbywa się w czasie rzeczywistym, wiemy zatem także, ile czasu potrzebuje pojazd z poszkodowanymi, gdzie obecnie się znajduje, jak zmienia się poziom wody. Na mapie widać, jak pojazdy przesuwają się po wyznaczonych trasach, w jakie miejsca trzeba jeszcze wysłać pomoc. Inne grupy symulują działania policji, służb medycznych itd. Wszyscy uwijają się, by jak najszybciej uratować jak najwięcej osób...

Pograć w biznes

Podobne gry są tworzone na potrzeby biznesu, uczelni wyższych lub administracji publicznej. Wtedy teren działań zastępuje wirtualny rynek czy przedsiębiorstwo, a gracze muszą rozwiązać konkretną sytuację. Najprostszy podział gier wyszczególnia te typu "role-play" (np. integracyjne i negocjacyjne), wspierane komputerowo (gracze np. rywalizują z komputerem lub ze sobą mając własne przedsiębiorstwo) i planszowe. Planszowe nie oznacza gorsze, bo jedna z pierwszych — tzw. piwna gra (beer game) — powstała w latach 60. i dotycząca zarządzania łańcuchem dostaw wciąż jest w użyciu. Istnieją także symulacje hybrydowe wykorzystujące komputery i plansze.

Tego typu gry mogą stawiać uczestnikom różne zadania do rozwiązania, np. niedawno powstała gra, która poprawia współpracę między instytucjami pracującymi z trudnymi dziećmi.

— Symulacje są najczęściej elementem szkoleń. Możemy dopasować cały system lub dobrać odpowiednią grę w zależności od tego z czego firma chce przeszkolić swój zespół — tłumaczy Marcin Wardaszko z zakładu symulacyjnych gier decyzyjnych Akademii im. Leona Koźmińskiego (ALK).

Istnieją oczywiście standardy na rynku symulacji, np. amerykański system MarketPlace (wykorzystywany głównie do pracy ze studentami), europejski Markstat (szkolący m.in. z zakresu poprawy umiejętności przywódczych i rynkowych) czy bardzo popularny w Niemczech TOPSSiM. ALK oferuje obecnie sześć systemów, w tym wszystkie powyższe i swój własny autorski, który dotyczy restrukturyzacji przedsiębiorstwa. Z kolei Centrum Symulacji i Komputerowych Gier Wojennych (CSiKGW) AON umożliwia szkolenia cywilne wyłącznie z zakresu zarządzania kryzysowego, czyli dla administracji publicznej. Na razie nie mają w planach rozszerzania systemu.

— Naszym priorytetem są ćwiczenia wojskowe. Poza tym system JTLS nie pozwala na kalkulację finansów, a jedynie ilości wykorzystanych środków, co wyklucza jego efektywność dla przedsiębiorstw — uważa ppłk Zbigniew Piotrowski, starszy specjalista w CSiKGW AON.

Efekt symulacji

Podczas symulacji w AON-ie po kilku godzinach wszystkie zespoły zakończyły pracę. Efekty? Było co prawda sporo rannych i zatrutych oparami gazu, ale nikt nie zginął i wszystkich udało się ewakuować poza zagrożony teren. A uczestnicy gry przekonali się, jak ważne w kryzysowej sytuacji są szybkość podejmowania decyzji i dobra koordynacja działań. Dzięki grze symulacyjnej można to — na szczęście— przećwiczyć zawczasu i bez prawdziwych strat materialnych i ludzkich.

W biznesie jest podobnie, liczy się szybkość. Symulacje, poza możliwością nauki, przećwiczenia określonych sytuacji czy nabrania dodatkowego doświadczenia, dają też inne efekty.

— Najważniejszym ich aspektem jest to, że w trakcie symulacji uczestnicy muszą ze sobą rozmawiać, tłumaczyć innym swój punkt widzenia — co ich popycha do takiego a nie innego działania. Pozwala to lepiej analizować i poprawić pracę w zespole — konkluduje Marcin Wardaszko.

ISAGA 2011

W Akademii Obrony Narodowej (AON) w Rembertowie, 11-15 lipca 2011 r., odby-ła się po raz pierwszy w Polsce Konferencja Międzynarodowego Stowarzyszenia Gier i Symulacji ISAGA 2011 "Bonds Bridges". Organizatorami byli: Akademia Leona Koźmińskiego, Akademia Obrony Narodowej i "PGS" Pracownia Gier Szkoleniowych. Wzięli w niej udział pracownicy ośrodków akademickich i firm doradczych lub szkoleniowych z całego świata.

Joint Theatre Level Simulation

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / W biznesie warto też symulować