Świat pokryty śniegiem, zapach wigilijnych potraw, cała rodzina czekająca na pierwszą gwiazdkę, by móc rozpocząć świętowanie Bożego Narodzenia. Któż nie przepada za atmosferą najbardziej urokliwych świąt w roku? Nieodłącznym elementem obchodów tych świąt są potrawy rybne. W galarecie, po grecku, smażone, w śmietanie – ryby w każdej postaci dochodzą do głosu w ten magiczny czas.
Nikogo zapewne nie dziwi, iż najpopularniejszym gatunkiem ryby jedzonej w Boże Narodzenie jest karp. Ten fakt potwierdza raport Makro o spożyciu ryb w Polsce. Wynika z niego, że 86 proc. z nas podczas świąt je właśnie karpia. To najbardziej tradycyjny posiłek wigilijny, którego nie może zabraknąć na żadnym polskim stole. Szczególną wagę przykładają do tego ludzie w przedziale wiekowym 50-59 lat.
Wysokie notowania ma również śledź. 33 proc. Polaków nie mogłaby się obejść bez niego w czasie świąt. Specyficzny słony smak śledzia w przeróżnych postaciach sprawia, że posiłek bożonarodzeniowy nabiera pełni kulinarnych barw.
Mintaj, panga, dorsz, szczupak – oto inne gatunki ryb, które również cieszą się sporą popularnością podczas świąt. Jednak największym zagrożeniem dla silnie osadzonych w polskiej tradycji kulinarnej karpia i śledzia są pstrąg i łosoś. Według raportu Makro owe gatunki, pochodzące z tej samej rodziny łososiowatych, są znacznie bardziej popularne w największych miastach Polski i wśród ludzi w przedziale wiekowym 20-29, a restauratorzy przykładają najwięcej wagi do ich świeżości. Świadczy to o rosnącej modzie na jedzenie łososia i pstrąga, którą można zaobserwować również na wigilijnych stołach Polaków.

Wykres na podstawie badań OBOP-u Ryby –
preferencje i opinie, przeprowadzonych dla MAKRO w czerwcu 2009 roku na
reprezentatywnej próbie 1005 mieszkańców Polski.
