W Brukseli hutnicy walczą z Chińczykami

Pracownicy i menedżerowie wspólnie protestują przeciwko otwarciu europejskiego rynku na stal z Państwa Środka.

Związkowcy i szefowie korporacji rzadko stają ramię w ramię. Hutników i menedżerów stalowej branży połączył wspólny rywal — Chiny. Wczoraj w Brukseli polscy przedsiębiorcy, wespół z przedstawicielami grup europejskich, protestowali przeciwko dumpingowym cenom wyrobów z Państwa Środka i planowanemu nadaniu temu krajowi statusu gospodarki wolnorynkowej (MES).

WALCZĄCY ZE SMOKIEM:
Zobacz więcej

WALCZĄCY ZE SMOKIEM:

Od kryzysu w 2008 r. zatrudnienie w europejskim sektorze stalowym zmniejszyło się o 85 tys. osób, czyli o 20 proc. Walka z chińskim importem jest nierówna, w konsekwencji dojdzie do zamykania zakładów i kolejnych redukcji — przestrzegają protestujący hutnicy. Forum

Chińskie tsunami

— Nadanie (MES) Chinom będzie katastrofą dla całego europejskiego przemysłu. Wszystkie dotychczasowe mechanizmy ochrony rynku w Unii Europejskiej przestaną działać, a możliwe zamknięcie wielu innych rynków sprawi, że na kraje UE spadnie tsunami nieuczciwego chińskiego importu — uważa Jerzy Kozicz, prezes zarządu CMC Poland z Zawiercia, biorący udział w manifestacji. Podkreśla, że kilka dużych państw, m.in. Stany Zjednoczone, Kanada i Japonia, zapowiedziały, że nie uznają Chin za gospodarkę rynkową. Wyroby, które nie trafią na tamte rynki, mogą zalać rynek europejski.

— Zdaniem prof. Roberta Scotta z Economic Policy Institute, w wyniku nadania Chinom statusu MES w Europie tylko w sektorze przemysłu może zniknąć nawet 3,5 mln miejsc pracy — mówi Jerzy Kozicz. Geert Verbeeck, dyrektor generalny i wiceprezes ArcelorMittal Poland, szacuje, że import wyrobów stalowych z Chin do Unii Europejskiej (UE) wzrósł dwukrotnie od 2013 r.

— Wiele krajów wdrożyło efektywne mechanizmy ochrony własnych rynków, natomiast w UE procedury antydumpingowe są żmudne i skomplikowane. Dlatego poprzez uczestnictwo w marszu w Brukseli apelujemy o uczciwy handel i uczciwą konkurencję w Europie, szybsze i bardziej efektywne procedury antydumpingowe, a także nienadawanie Chinom statusu gospodarki rynkowej — mówi Geert Verbeeck.

Ekorównouprawnienie

Podobny postulat niedawno w „PB” zgłaszał Przemysław Sztuczkowski, prezes Cognoru, apelujący na przykład o nałożenieceł środowiskowych na producentów spoza Unii Europejskiej, niemuszących spełniać rygorystycznych norm, które wiążą dostawców ze Starego Kontynentu. Hutnicy apelują równocześnie o ich złagodzenie. Eurofer, organizujący wczorajszy marsz w Brukseli, wskazuje m.in. na konieczność zmiany przepisów dotyczących handlu uprawnieniami do emisji, by nie dyskryminowały europejskich producentów w starciu z konkurencją z innych kontynentów. Jak pisał „PB”, Hutnicza Izba Przemysłowo- Handlowa prognozuje, że jeśli polskie huty utrzymają obecną produkcję, już w 2018 r. będą musiały dokupić uprawnienia na aukcjach, co przy obecnych marżach spowoduje nieopłacalność biznesu stalowego.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / W Brukseli hutnicy walczą z Chińczykami