Do protestujących przyłączyły się grupy radykalnej młodzieży z transparentami z napisem "Premierze odejdź". Podczas manifestacji zaczął sypać gęsty śnieg i protestujący rozeszli się wcześniej niż planowali. Również z powodu złej pogody wielu związkowców nie dotarło na manifestację.
Węgierscy związkowcy protestują przeciwko dalszym cięciom w budżecie. Wprowadzony ostatnio przez rząd premiera Gyurcanya wzrost cen i podatków oznacza w rzeczywistości obniżki płac realnych.
Węgrzy nie godzą się również na reformę służby zdrowia, która przewiduje częściową odpłatność za wizyty lekarskie i utworzenie sieci konkurencyjnych ubezpieczalni.
W poniedziałek w wielu zakładach na terenie całego kraju odbędzie się strajk.
IAR