W ciągu dnia zwerbować można kilkaset osób

Grzegorz Zięba
opublikowano: 2001-10-05 00:00

W ciągu dnia zwerbować można kilkaset osób

Współczesny rynek pracy wymaga bardzo elastycznych sposobów rekrutacji. Pozyskiwanie nowych kadr stanowi szczególnie duży problem dla firm, dla których typowe są duże wahania zatrudnienia. Jedną z bardziej efektywnych metod rekrutacji dla takich podmiotów mogą stać się tak zwane drzwi otwarte.

Jest to metoda polegająca na bezpośredniej konfrontacji kandydatów na pracowników z organizacją, która chce ich zatrudnić. Mogą oni zapoznać się ze swoim nowym miejscem pracy, a pracodawcy mają sposobność bezpośredniej i szybkiej oceny predyspozycji rekrutowanych osób. Szczególnie dobrze ten sposób sprawdził się w dużych przedsiębiorstwach, zatrudniających wielu mało wykwalifikowanych pracowników.

— Pomysł takiej rekrutacji wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych. W Polsce jest nową, stosunkowo mało znaną metodą, stosowaną od mniej więcej dwóch lat — mówi Piotr Bartkowiak z firmy Work Service.

— To jedna z najlepszych metod prowadzenia masowych rekrutacji. Dzięki niej można przeprowadzić bardzo szybką i trafną selekcję chętnych na różne stanowiska — dodaje Witold Czarnocki z firmy human resources Sensus.

Pierwsze wrażenie

W firmach zatrudniających dziesiątki lub setki osób do prac sezonowych, w których nabór pracowników odbywa się pod presją czasu, rekrutacja metodą drzwi otwartych staje się niezastąpiona. Od zatrudnianych nie wymaga się na ogół wysokich kwalifikacji. Sezonowych naborów dokonują np. hipermarkety w okresie przedświątecznym. Jest to doskonały sposób zdobywania pracowników dla firm z branży spożywczej, które opierają się na pracach sezonowych czy firm zajmujących się marketingiem bezpośrednim.

— W każdym przypadku potrzebna jest szybka selekcja. Przedsiębiorstwo, które zamierza przeprowadzić nabór nowych pracowników, wyznacza konkretny dzień, w którym zainteresowani mogą wejść na teren zakładu — tłumaczy Piotr Bartkowiak.

Na miejscu kandydaci dostają ankiety i odbywają rozmowę kwalifikacyjną, która trwa nie dłużej niż 15 minut. Poza tym mogą zapoznać się z warunkami i formą pracy, oferowanymi im przez dany zakład. Jeżeli kandydat przejdzie pozytywnie pierwszą selekcję i zaakceptuje warunki, rozpoczyna staż na wyznaczonym stanowisku.

— Szybkie zapoznanie się z kandydatem na pracownika ma swoje dobre strony. Konsultanci są pozbawieni zbędnych wątpliwości, które mogą się pojawiać przy bliższym poznawaniu osoby starającej się o posadę. W przypadku kandydatów, od których nie wymaga się wysokich kwalifikacji, wystarczy na ogół dobre pierwsze wrażenie — uważa Piotr Bartkowiak.

Stu ludzi na dzień

Proces rekrutacji metodą drzwi otwartych wymaga dobrego przygotowania dużej liczby konsultantów, tak aby mogli szybko oceniać dziesiątki, a nawet setki kandydatów.

— Zdarza się, że przy jednej akcji werbunkowej pracuje kilkudziesięciu takich specjalistów — twierdzi Piotr Bartkowiak.

Taka rekrutacja może odbywać się w kilku miejscach na terenie miasta lub kraju, gdy firma zatrudniająca ma szereg oddziałów. W takim przypadku jest to poważne zadanie logistyczne, związane z utrzymaniem stałej łączności i synchronizacją działań.

Także specjaliści

Metoda drzwi otwartych jest wykorzystywana nie tylko do rekrutacji pracowników o niskich kwalifikacjach. Na świecie wiele firm stara się ściągnąć w ten sposób specjalistów. Nie są to już działania na szeroką skalę, ale kameralne spotkania połączone z prezentacją firmy.

— To dobra metoda, aby ściągnąć do firmy osoby, na których nam zależy. Czasem stosuje się ją do „podkradania” konkurentom wysokiej klasy specjalistów — przyznaje Witold Czarnocki.

Od fachowców nie wymaga się natychmiastowych decyzji. Mogą oni podjąć pracę na okres próbny, czasem nawet zdecydować się na szkolenie. Ten tryb trwa na ogół dość długo — kilka tygodni, a nawet miesięcy, w trakcie których pracodawcy mogą się przyjrzeć kandydatom.

— W przypadku rekrutacji na stanowiska średniego szczebla skuteczny jest system TEMP, stanowiący swoistą formę leasingu pracowniczego. Firma rekrutacyjna deleguje wybrane osoby na stanowiska w spółce, która jest jej klientem. Jeżeli wynajęci pracownicy się sprawdzą, zostają zatrudnieni na stałe — tłumaczy Piotr Bartkowiak.

Grzegorz Zięba

[email protected] % (22)6116217

Bartosz Prusiński

prawnik firmy Conne

Wszystkie nowoczesne metody rekrutacji są na ogół działaniami umożliwiającymi radzenie sobie z wyjątkowo sztywnym kodeksem pracy. Ich niekonwencjonalne rozwiązania wpływają na rozwinięcie nowych standardów zatrudnienia, które z kolei mogą oddziaływać na kształtowanie się samego prawa pracy. Jest więc nadzieja, że takie techniki rekrutacji jak drzwi otwarte przyczynią się do liberalizacji rynku pracy również w sposób nieformalny. Ostatecznie zdecyduje o tym ustawodawca. Życie gospodarcze nie zna próżni i jeśli gdzieś zostają zablokowane pewne możliwości, to przedsiębiorcy poszukują i zwykle znajdują nowe rozwiązania.