W cieniu fiskusa i banków

Paulina Sztajnert
05-01-2004, 00:00

O sytuacji rynku TFI zdecydują koniunktura gospodarcza i nowe ustawodawstwo. Rewolucji jednak nie będzie.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) liczą się z tym, że w tym roku nie będą już rosły tak szybko, jak w 2003 r. Klienci nadal będą napływać, ale już nie tak szybko jak dotychczas. Największy wpływ na sytuację TFI będzie miała koniunktura polityczno-gospodarcza w kraju.

— Kluczowe dla funduszy czynniki to stan finansów publicznych i sytuacja makroekonomiczna – mówi Tomasz Miziołek z Katedry Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych Uniwersytetu Łódzkiego.

Oddalenie kryzysu finansów publicznych znalazłoby odzwierciedlenie w poprawie wyników funduszy obligacyjnych. Z kolei wzrost makroekonomiczny wpłynie na kondycję spółek gieł- dowych, co przełoży się na wyniki funduszy inwestujących w akcje.

— Na dalsze funkcjonowanie rynku funduszy inwestycyjnych będą mieć także wpływ zmiany prawne — twierdzi Tomasz Miziołek.

Jego zdaniem, ustawa o indywidualnych kontach emerytalnych (IKE) może być szansą dla TFI. Oferowane przez rząd zachęty dla klientów oszczędzających na przyszłą emeryturę mogą przyczynić się do napływu środków do funduszy. Stanie się tak jednak tylko pod warunkiem, że banki nie dostaną możliwości tworzenia IKE. Zagrożeniem może okazać się także ustawa o VAT, jeśli — zgodnie z nią — usługi zarządzania aktywami zostaną objęte tym podatkiem.

Nie należy się natomiast spodziewać nagłej konsolidacji branży.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Sztajnert

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W cieniu fiskusa i banków