W środkowych Czechach powstanie w tym roku ok. 2,5 tys. nowych miejsc pracy - podał dziennik "Mlada fronta Dnes", powołując się na państwową agencję CzechInvest. Poszukiwani będą przed wszystkim pracownicy do obsługi linii montażowych, technicy oraz inżynierowie.
Po otwarciu w Kolinie nowej fabryki samochodów przez koncern TPCA (konsorcjum Toyoty, Peugeota i Citroena), władze regionu oczekiwały, że spowoduje to spadek stopy bezrobocia w mieście i okolicach do poziomu notowanego w mieście Mlada Boleslav (gdzie znajduje się fabryka Skody) - czyli ok. 5 proc. Tak się jednak nie stało; w grudniu ubiegłego roku bezrobocie w Kolinie wynosiło 7,3 proc., a w fabryce TPCA brakuje rąk do pracy.
"Jest to spowodowane tym, że bezrobotni wolą otrzymywać zapomogi socjalne od państwa, zamiast ciężko pracować za podobne pieniądze. Podstawowe wynagrodzenia oferowane przez międzynarodowe koncerny jedynie niewiele wykraczają poza minimum socjalne" - twierdzi ekonomista Patria Finance, David Marek.
Innym powodem niedostatecznej liczby chętnych do pracy są specyficzne wymagania firm, które chcą zatrudniać jedynie osoby o określonych kwalifikacja (np. kilkuset lakierników, blacharzy). Według czeskiego ekonomisty, już niebawem w największych czeskich fabrykach będzie pracowało wielu Polaków, Ukraińców lub pracowników z innych krajów.
Z podobnymi problemami jak TPCA borykają się również inne firmy w regionie. "Możemy od razu zatrudnić setki osób, ale widzimy brak zainteresowania naszą ofertą. Teraz mamy około 2,5 tysiąca pracowników, z czego tysiąc to obcokrajowcy" - powiedział dziennikowi "Mlada fronta Dnes" dyrektor personalny z firmy CKD z Kutnej Hory.
Media podają, że sytuacja z brakiem chętnych do pracy w najbliższym czasie raczej się nie poprawi; wręcz przeciwnie - działające już firmy będą miały coraz większe kłopoty z naborem nowych pracowników, gdyż wciąż powstają nowe zakłady.
W regionie, oprócz Skody Auto i jej licznych kooperantów, nowe stanowiska pracy tworzą Chińczycy, którzy budują w Nymburku fabrykę monitorów plazmowych oraz LCD. Japończycy budują fabrykę podzespołów elektronicznych do telewizorów, a Niemcy inwestujący w fabrykę farmaceutyczną koło Kladna.
Średnia stopa bezrobocia w Czechach w 2005 r. wyniosła 9,5 proc.