W Czechach spodziewane rekordowo niskie zbiory owoców

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-06-15 12:55

Czereśnie, gruszki, morele i jabłka - to owoce, których zbiory w tym roku będą w Czechach zdecydowanie niższe niż w poprzednich latach - zapowiedziała czeska Unia Sadowników, skupiająca rolników zajmujących się uprawą owoców. Przyczyną niższych plonów są mrozy, jakie wystąpiły w Czechach w kwietniu.

Czereśnie, gruszki, morele i jabłka - to owoce, których zbiory w tym roku będą w Czechach zdecydowanie niższe niż w poprzednich latach - zapowiedziała czeska Unia Sadowników, skupiająca rolników zajmujących się uprawą owoców. Przyczyną niższych plonów są mrozy, jakie wystąpiły w Czechach w kwietniu.

    Straty sadowników w Czechach w br. szacowane są na ponad 250 mln koron (ok. 37,5 mln zł). Unia Sadowników zabiega już w ministerstwie rolnictwa o udzielenie pomocy finansowej regionom upraw sadowniczych, gdzie zanotowano największe straty.

    "Zbiory czereśni będą niższe od 50 do 70 procent. Normalnie wynoszą one około 2,5 tys. ton. W tym roku możemy spodziewać się zaledwie około tysiąca ton" - powiedział prestiżowemu dziennikowi "Lidove Noviny" sekretarz Unii Sadowników, Martin Ludvik.

    Jego zdaniem, do największych strat owoców spowodowanych przez mróz doszło w północnych i środkowych Czechach, a więc na terenach, które znane są właśnie z upraw sadowniczych.

    W przypadku gruszek i moreli straty, według Ludvika, będą trochę niższe. Oczekuje się, że plony w porównaniu do lat poprzednich będą niższe o 30-40 proc. Zbiory jabłek stanowić będą 80 proc. plonów z lat poprzednich, a praktycznie bez strat oczekiwane są zbiory wiśni, porzeczek i śliwek.

    "Ogółem, jak szacujemy, zbiory owoców w tym roku będą niższe aż o 25 proc., niż w latach poprzednich" - dodał Ludvik.

    Niższe plony owoców w Czechach odczuwają już klienci. Za kilogram truskawek w Pradze płaci się obecnie od 95 do 130 koron (od ok. 14,25 zł do 19,50 zł). Kilogram czereśni jest jeszcze droższy - od 100 do 145 koron (od ok. 15 zł do 21,75 zł).

    W Czechach uprawia się obecnie owoce na obszarze 19 tys. hektarów sadów. Roczne zbiory to około 220 tys. ton owoców, z czego najwięcej stanowią jabłka.

    Od wejścia Polski i Czech do Unii Europejskiej na czeskim rynku pojawiło się bardzo dużo owoców i warzyw z Polski. W regionach przygranicznych na bazarach w zasadzie już nie sprzedaje się czeskich owoców i warzyw, ale polskie bo są tańsze i - jak mówią konsumenci - smaczniejsze.