Czwartek nie przyniósł większych zmian na rynku walutowym, ciekawiej było na rynku długu, gdzie obroty byłybardzo wysokie. Zdaniem dealerów, inwestorzy czekają na rozstrzygnięcia w polityce.
Euro około godz. 16.30 kosztowało 3,9410 zł wobec 3,9340 zł rano, a dolar 3,2485 zł wobec 3,2610 zł.
"Na rynku walutowym było bardzo spokojnie, złoty poruszał się w wąskich przedziałach, inwestorzy czekają na informacje płynące z polityki dotyczące ewentualnej koalicji" - powiedział dealer BPH Konrad Zalewski.
Nadal nie jest przesądzone, czy Prawo i Sprawiedliwość zdecyduje się na zawiązanie koalicji rządowej z mniejszymi partiami zasiadającymi w Sejmie.
Nieco ciekawiej było na rynku obligacji. "Na rynku długu mieliśmy dość ciekawy dzień. Obroty były wysokie, bardzo dużo obligacji zmieniło właścicieli" - powiedział Marek Kaczor z PKO BP.
"Inwestorzy bojący się polityki sprzedawali papiery, natomiast ci zwracający uwagę na fundamenty kupowali" - dodał.
Jego zdaniem, rynek pozostanie w konsolidacji do czasu głosowania wniosku PiS o samorozwiązanie Sejmu. Głosowanie odbędzie się w przyszłym tygodniu - 5, 6 lub 7 kwietnia.
"Na pewno będzie to powodem do nerwowości na rynku mimo, że wynik głosowania jest już właściwie przesądzony. Wiele zależy także od tego, czy na rynkach bazowych dojdzie do odbicia po spadkach cen" - dodał Kaczor.
Rentowność dwuletnich papierów o godz. 16.20 wynosiła 4,24 wobec 4,22 proc. rano. Dochodowość pięcioletnich papierów wynosiła 4,78 proc wobec 4,79 proc. rano wobec ,a dziesięcioletnich 4,88 wobec 4,96 proc rano.