W Europie możliwe spadki, rynek czeka na Nokię

opublikowano: 2002-06-11 08:53

LONDYN (Reuters) - Wtorkowe sesje na giełdach europejskich mogą zacząć się od niewielkich spadków z powodu zniżki na amerykańskim rynku Nasdaq. Inwestorzy będą czekać na aktualizację prognoz finansowych fińskiego producenta telefonów komórkowych - Nokia.

Inwestorzy oczekują, że spółka zaskoczy rynek podając dobre informacje o marży zysku i obniży prognozy przychodów ze sprzedaży.

"Trudno powiedzieć jak rynek zareaguje na wyniki Nokii. Jedno jest natomiast pewne - cały sektor technologiczny podąży za nią" - powiedziała Susan Anthony, analityk Credit Lyonnais.

Rosnąć będą zapewne akcje Fiata, ponieważ inwestorzy mają nadzieję, że po rezygnacji dotychczasowego prezesa Paulo Cantarella włoska grupa przemysłowa odzyska rentowność.

Bukmacherzy finansowi w Londynie obstawiają, że indeks FTSE wzrośnie o dwa punkty, CAC-40 spadnie o jeden punkt, a DAX straci sześć punktów.

Z powodu meczu Dania-Francja obroty na początku notowań w Paryżu będą małe. Dotychczasowi mistrzowie świata, Francuzi muszą wygrać przewagą przynajmniej dwóch bramek, aby utrzymać się w turnieju.

Szczególna uwaga inwestorów w Paryżu skupi się na akcjach spółki telewizyjnej TF1, która za wyłączność do transmisji z piłkarskich mistrzostw świata we Francji zapłaciła 60 milionów euro.

Poniżej przedstawiamy informacje, które mogą mieć wpływ na przebieg notowań w Europie:

NOKIA

Największy na świecie producent telefonów komórkowych przedstawi o 11.00 aktualizację prognoz finansowych na drugi kwartał. Spółka, której akcje straciły połowę swojej wartości w tym roku, zapewne poinformuje, że jej przychody będą niższe niż wcześniej zakładano, ale zdoła osiągnąć zamierzony zysk.

W poniedziałek producent chipów RF Micro Devices, którego jednym z największych klientów jest Nokia, obniżył prognozy przychodów i zysku w tym kwartale.

Telekonferencja Nokii zacznie się o 14.00.

FIAT

Akcje włoskiej grupy przemysłowej mogą wzrosnąć na otwarciu, ponieważ w poniedziałek rezygnację złożył jej prezes Paolo Cantarella, a agencja Standard & Poor's zdecydował, że nie obniży ratingu krótkoterminowego długu koncernu.

Cantarella stał na czele Fiata od 1996 roku. Z powodu rosnących strat grupa była zmuszona zwolnić tysiące pracowników oraz zwrócić się o pomoc finansową do banków-wierzycieli.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))