LONDYN (Reuters) - Poniedziałkowe sesje w Europie mogą rozpocząć się od zwyżek, ponieważ wzrost amerykańskich indeksów pod koniec piątkowych notowań powinien nieco poprawić nastroje graczy.
Podczas weekendu przedstawiciele siedmiu najbogatszych państw świata (grupa G7) którzy spotkali się w Kanadzie, starali się uspokoić nerwowe rynki finansowe podkreślając, że są pewni odrodzenia światowej gospodarki.
Ponieważ jednak na poniedziałek nie zaplanowano publikacji żadnych ważniejszych danych makroekonomicznych ani informacji ze spółek, rynek raczej nie znajdzie katalizatora, który mógłby popchnąć indeksy zdecydowanie do góry.
W piątek Dow Jones wzrósł o 0,3 procent, a Nasdaq Composite zyskał 0,5 procent.
Analitycy przewidują, że londyński indeks FTSE 100 zyska na otwarciu 25-30 punktów, frankfurcki DAX wzrośnie o 30-50 punktów, a paryski CAC-40 o 10 punktów.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))
