LONDYN (Reuters) - Poniedziałkowe sesje w Europie kończyły się dużymi spadkami, a paneuropejskie indeksy znalazły się na poziomie najniższym od pięciu lat. Obawy przed politycznym paraliżem po wyborach w Niemczech - największej gospodarce strefy euro - nałożyły się na niepokój o wyniki przedsiębiorstw i gwałtowny wzrost cen ropy.
Kurs francuskiego koncernu technologicznego Alcatel spadł o 16 procent, ponieważ jego kanadyjski konkurent, JDS Uniphase - lider na światowym rynku komponentów do światłowodów - obniżył swoją kwartalna prognozę przychodów.
Znacznie tracili także ubezpieczyciele, dla których zniżki na giełdach oznaczają spadek wartości ich portfeli inwestycyjnych i mogą się przyczynić do problemów z płynnością. Kurs niemieckiego MunichRe obniżył się o 10,4 procent, ponieważ bank inwestycyjny Morgan Stanley zredukował cenę docelową dla jego akcji.
Część analityków widzi jednak światełko w tunelu zwracając uwagę, że akcje w tym miesiącu straciły już 14 procent na wartości i ich wycena staje się coraz bardziej atrakcyjna. Jak jednak ujął to Robert Kerr, analityk Bank of America, "nikt nie chce pierwszy złapać spadającego noża".
Według analityków graczy rozczarowały wyniki wyborów w Niemczech, gdzie zielono-czerwona koalicja utrzymała się przy władzy, ale będzie dysponowała znacznie mniejszą większością niż w poprzedniej kadencji.
W sytuacji, w której największa europejska gospodarka pogrążona jest w stagnacji, bezrobocie sięga 10 procent, a ceny akcji spadły do poziomów sprzed pięciu lat, wielu graczy miało nadzieję, że liberalno-konserwatywna koalicja podejmie strukturalne reformy.
Wśród nielicznych spółek które zanotowały wzrost kursu znalazł się niemiecki producent kosmetyków Beiersdorf.
Akcje spółki, znanej przede wszystkim z serii kosmetyków Nivea, zyskały 11,6 procent, ponieważ według doniesień prasowych zainteresowany jej przejęciem jest amerykański gigant na rynku dóbr szybkozbywalnych - Procter & Gamble.
Zyskiwały także koncerny paliwowe, ponieważ z powodu obaw o rychły wybuch wojny z Irakiem, ceny ropy wzrosły do poziomu najwyższego od roku.
Do godziny 19.48 indeks Eurotop 300 spadł o 3,31 procent i osiągnął poziom 821,17 punktu. Wszystko wskazuje na to, że paneuropejski indeks zamknie się na poziomie najniższym od wiosny 1997 roku.
Indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 spadł o 3,74 procent i także oscylował wokół pięcioletniego minimum.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))