Europejskie giełdy spadały we wtorek po raz czwarty z rzędu. Inwestorzy sprzedawali akcje spółek finansowych. Powodem były rosnące obawy o dalszy wzrost stóp procentowych. Wywołał je członek Rady ECB Miguel Ordonez, który powiedział, że bank centralny Eurolandu jest zaniepokojony poziomem inflacji. O rosnącym zagrożeniu wzrostem cen mówił też Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który dodał, że wzrost gospodarczy w Europie jest wyższy, niż oczekiwano. Taniały akcje spółek finansowych, m.in. BNP Paribas i Allianz. Drożały telekomów, w tym Vodafone i BT Group.
Sesje w USA rozpoczęły się wzrostami. Inwestorzy czekali na publikację danych o sprzedaży nowych domów, a także na informacje o nastrojach konsumentów. Wartość domów w 20 obszarach metropolitalnych USA spadła w kwietniu najmocniej od sześciu lat. Lennar, jedna z największych spółek budowlanych, miała kiepskie wyniki kwartalne, więc mocno taniała na początku sesji.
Marek Druś