W Europie złe nastroje po spadkach w USA

Marek Druś
opublikowano: 2008-09-04 00:00

Wtorkowy optymizm, wywołany dużymi wzrostami tuż po rozpoczęciu handlu w USA, okazał się przedwczesny. Sesje za oceanem ostatecznie zakończyły się spadkami. W środę w Europie dominowała już podaż. Nastrojów nie poprawiło potwierdzenie przez Eurostat, że PKB Eurolandu spadł w II kwartale o 0,2 proc. wobec I kwartału. Do zamykania pozycji zachęcało inwestorów także spadkowe rozpoczęcie środowych sesji za oceanem.

W momencie rozpoczęcia handlu na Wall Street spadało wszystkich 18 europejskich indeksów branżowych, z czego tylko trzy traciły mniej niż 1 proc. Najmocniej spadały indeksy spółek technologicznych, turystycznych (w tym linii lotniczych) i handlu detalicznego. Wśród tych ostatnich najgorzej radził sobie Carrefour, operator drugiej na świecie sieci supermarketów. Wśród amerykańskich blue chipów taniała Coca-Cola, która za 2,3 mld USD przejmuje chińskiego producenta soków. To największa zagraniczna akwizycja amerykańskiej spółki.

Marek Druś